Streszczenie
Salafizm, wahhabizm, islamizm i dżihadyzm nie są czterema nazwami tego samego zjawiska ani kolejnymi szczeblami radykalizacji. Każde pojęcie odpowiada na inne pytanie. Salafizm dotyczy przede wszystkim tego, gdzie szukać autentycznego wzorca wiary i jak odczytywać źródła. Wahhabizm wskazuje konkretną tradycję reformy religijnej powstałą w XVIII-wiecznym Nadżdzie i związaną z kolejnymi państwami saudyjskimi. Islamizm opisuje nowoczesne projekty nadania islamowi programowej roli w państwie i życiu publicznym. Dżihadyzm oznacza rodzinę ideologii uznających walkę zbrojną za zasadniczą drogę zmiany politycznej i religijnej.
Zakresy tych kategorii częściowo się przecinają. Salafita może odrzucać działalność partyjną i przemoc, kandydować w wyborach albo uzasadniać rebelię. Islamista może działać przez stowarzyszenie, partię, rewolucję lub organizację zbrojną, nie będąc salafitą. Większość współczesnych organizacji globalnego dżihadyzmu sunnickiego jest salaficko-dżihadystyczna, lecz nie każdy dżihadyzm ma tę samą genealogię teologiczną. Talibowie wyrastają przede wszystkim z tradycji deobandyjskiej, Hamas z palestyńskiej gałęzi tradycji Braci Muzułmanów, a szyickie organizacje zbrojne opierają legitymizację na innych koncepcjach autorytetu.
Wahhabizm i salafizm mają wspólne elementy doktrynalne, zwłaszcza nacisk na tawhid, odrzucenie praktyk uznawanych za innowacje oraz odwołanie do pierwszych pokoleń. Nie są jednak doskonałymi synonimami. Nazwa wahhabizm może wyznaczać genealogię uczonych i instytucji saudyjskich, podczas gdy salafizm obejmuje sieci i interpretacje spoza Arabii, nieraz krytyczne wobec saudyjskiej monarchii. Sami zwolennicy tradycji najdyjskiej częściej nazywają się salafitami albo muwahhidun niż wahhabitami.
Znany podział salafizmu na nurt kwietystyczny, polityczny i dżihadystyczny porządkuje różnice dotyczące metody działania. Nie jest jednak prawem natury. Kaznodzieja może być niepartyjny, a zarazem wypowiadać się politycznie; partia salaficka może bronić posłuszeństwa wobec władzy; bojownik może porzucić organizację bez zmiany całej teologii. Lokalne państwo, wojna, represja, rynek religijny i spór między autorytetami zmieniają granice nurtów.
Nie istnieje wiarygodna automatyczna droga od konserwatywnej praktyki religijnej przez salafizm do terroryzmu. Pewne idee mogą dostarczać słownika wykluczenia, lecz przejście do przemocy wymaga dodatkowych interpretacji: uznania władzy za bezprawną, rozszerzenia takfiru, ogłoszenia walki obowiązkiem jednostki, wyboru wroga i unieważnienia ograniczeń dotyczących cywilów. Analiza zagrożenia musi badać te operacje oraz zachowanie, zdolność i relacje organizacyjne, a nie brodę, ubiór lub samą etykietę.
Cztery osie zamiast jednej drabiny
Najprostsza mapa rozdziela źródło autorytetu religijnego, projekt ładu publicznego, metodę działania i genealogię instytucjonalną. Salafizm lokuje się głównie na pierwszej osi, islamizm na drugiej, dżihadyzm na trzeciej, a wahhabizm mocno na czwartej, choć każda kategoria zahacza o pozostałe.
To rozdzielenie usuwa pozorną sprzeczność. Człowiek może uważać, że najlepszym wzorem są pierwsze pokolenia muzułmanów, i jednocześnie zakazywać buntu przeciw władcy. Może też nie nazywać się salafitą, a domagać się konstytucyjnego pierwszeństwa szariatu. Organizacja może prowadzić walkę pod hasłem dżihadu, korzystając z prawa i duchowości niezaliczanych do współczesnego salafizmu.
W języku publicznym kategorie bywają ustawiane od „łagodnej” do „skrajnej”: islam, islamizm, salafizm, wahhabizm, dżihadyzm, terroryzm. Taka linia łączy religię, ideologię, ruch, metodę i przestępstwo. Nie mówi, jaki warunek został przekroczony, więc jest słaba poznawczo i niebezpieczna operacyjnie.
Terroryzm nie jest szkołą teologiczną. Jest sposobem przemocy politycznej, którego definicja zależy od przyjętego ujęcia badawczego i prawa. Dżihadysta może stosować terroryzm, działania partyzanckie, regularną walkę, kontrolę terytorium i przemoc wewnętrzną. Nie każda jego czynność jest zamachem terrorystycznym, podobnie jak nie każdy terrorysta jest dżihadystą.
Salaf i roszczenie do początku
Arabskie salaf oznacza poprzedników lub przodków. W religijnym użyciu szczególną rangę uzyskali al-salaf al-salih, pobożni poprzednicy, zwykle utożsamiani z pierwszymi trzema pokoleniami wspólnoty. Podstawą jest przekonanie, że bliskość czasu objawienia i świadków zapewnia im uprzywilejowany dostęp do poprawnego rozumienia wiary.
Odwołanie do pierwszych pokoleń nie jest wyłączną własnością współczesnych salafitów. Sunnici różnych szkół uznają Koran, sunnę, towarzyszy Mahometa i wczesną wspólnotę za autorytatywne. Różnica dotyczy siły roszczenia, sposobu wyboru źródeł oraz stosunku do późniejszych szkół prawa, teologii, pobożności i zwyczaju.
Współczesny salafita zwykle przedstawia swoją metodę jako powrót do Koranu i autentycznej sunny zgodnie z rozumieniem pobożnych poprzedników. Akcentuje tawhid, oczyszczenie kultu z szirku, odrzucenie bid'a oraz weryfikację hadisów. Często krytykuje praktyki związane z grobami świętych, prośby o wstawiennictwo, święta nieznane pierwszej wspólnocie i część praktyk sufickich.
Nie wynika stąd jeden katalog odpowiedzi. Zwolennicy mogą różnić się w ocenie legalnych szkół prawa, pracy w parlamencie, demonstracji, relacji z niemuzułmanami, stosunku do władcy, kryteriów apostazji i warunków walki. Wspólne credo nie usuwa sporu o zastosowanie.
Salafizm jest także kategorią z historią
Opowieść, według której jeden zwarty ruch salaficki trwa niezmiennie od VII wieku, bierze deklarowaną genealogię za opis instytucji. Idee o pierwszeństwie poprzedników i krytyka spekulatywnej teologii są dawne. Salafizm jako szeroka nazwa orientacji i ruchu został jednak ukształtowany w nowoczesnych sporach.
Henri Lauzière wykazał, że przymiotniki od salaf miały wcześniejsze zastosowania, lecz abstrakcyjne pojęcie salafiyya nie funkcjonowało przez całe stulecia w dzisiejszym sensie. Jego rozpowszechnienie jako nazwy ogólnego programu nastąpiło w XX wieku. Badacz podważył też popularną genealogię, która bez zastrzeżeń nazywała salafitami modernistów Dżamala ad-Dina al-Afghaniego i Muhammada Abduha.1
Spór nie jest słownikową ciekawostką. Jeżeli do jednego worka włoży się modernistę reformującego edukację, uczonego odrzucającego filozoficzną teologię, saudyjską instytucję i organizację zbrojną, późniejsza analiza znajdzie wspólną cechę tylko dlatego, że wcześniej sama ją założyła.
Samookreślenie też nie rozstrzyga wszystkiego. Jedna osoba wybiera nazwę salafi, aby podkreślić czystość źródeł, druga woli ahl al-sunna, trzecia dostaje etykietę od przeciwnika. Analityk powinien zapisać, czy określenie jest własne, naukowe, urzędowe czy polemiczne.
Aqida i manhadż
W badaniach salafizmu często rozróżnia się aqidę, czyli credo, oraz manhadż, metodę rozumienia i działania. Wspólnota części przekonań o jedyności Boga, źródłach i poprawnej wierze nie prowadzi automatycznie do wspólnej oceny politycznej sytuacji.
Quintan Wiktorowicz pokazał, że różnice mogą wynikać nie tyle z deklarowanego fundamentu, ile z diagnozy rzeczywistości i autorytetu zdolnego zastosować tekst. Czy władca jest grzesznym muzułmaninem, któremu nadal należy się posłuszeństwo, czy apostatą? Czy udział w wyborach jest niedopuszczalnym uznaniem ludzkiego prawodawstwa, mniejszym złem, czy narzędziem nakazanym interesem wspólnoty? Czy okupacja czyni walkę obowiązkiem każdej jednostki?
Odpowiedź wymaga faktów oraz reguły wiążącej je z normą. Dlatego dwaj kaznodzieje cytujący te same wersety mogą ogłosić przeciwne decyzje. Jeden uzna protest za fitnę i nieposłuszeństwo, drugi za obowiązek napomnienia, trzeci za zbyt słaby środek wobec niewiernej władzy.
Znajomość manhadżu jest bardziej użyteczna dla oceny działania niż ogólna informacja o surowym credo. Trzeba jednak uważać: pojęcie to ma szersze religijne znaczenia, a grupy używają go do wzajemnego odbierania sobie prawomocności.
Typologia trzech nurtów
Wiktorowicz wyróżnił salafitów purystycznych, politycznych i dżihadystycznych. Pierwsi koncentrują się na nauczaniu, oczyszczeniu wiary i praktyce jednostki, odrzucając partyjną rywalizację oraz bunt. Drudzy uważają, że wiedza o współczesnej polityce jest konieczna i podejmują mobilizację, krytykę lub udział instytucjonalny. Trzeci uznają przemoc zbrojną za prawowitą albo konieczną drogę obrony i przemiany.2
Typologia dobrze pokazuje, dlaczego Bin Laden i saudyjski mufti nie powinni być utożsamiani mimo części wspólnego słownika. Różni ich ocena władzy, obecności wojsk zagranicznych, uprawnienia do ogłoszenia walki, takfiru i szkody dopuszczalnej w działaniu.
Podział ma jednak ograniczenia. „Kwietysta” nie musi milczeć o polityce. Może zakazywać demonstracji, legitymizować władcę, potępiać partię, wyznaczać stosunek do wojny i mobilizować przeciw rewolucji. Jest to polityczne oddziaływanie prowadzone bez partii i buntu.
Salafita polityczny może wejść do parlamentu, aby ograniczać zmianę prawa, nie przyjmując liberalnej demokracji jako wartości. Może też z czasem uznać pluralizm za trwałą regułę. Sama obecność na karcie wyborczej nie ujawnia, czy udział jest taktyką, doktryną mniejszego zła, czy zaakceptowanym modelem pokojowej sukcesji.
Kategoria dżihadystyczna również mieści konflikty. Al-Kaida i tzw. Państwo Islamskie różniły się w tempie budowy państwa, traktowaniu innych sunnickich grup, stosowaniu takfiru i kalkulacji przemocy. Podobna deklaracja walki nie tworzy jednego dowództwa ani jednolitej strategii.
Kwietyzm nie oznacza neutralności
Salaficki kwietyzm opiera się często na zakazie buntu przeciw muzułmańskiemu władcy, nawet niesprawiedliwemu, dopóki nie pojawi się wyraźna niewiara i zdolność uniknięcia większej szkody. Pamięć o fitnie, wojnie wewnętrznej i rozpadzie porządku wspiera ostrożność.
Praktycznym programem jest tasfija wa-tarbija: oczyszczenie przekonań i wychowanie wspólnoty. Zamiast przejmować państwo, należy uczyć poprawnej wiary, usuwać innowacje i przemieniać ludzi. Zmiana ładu ma następować przez religijną formację, nie przez awangardę rewolucyjną.
Taka orientacja może hamować rekrutację zbrojną. Kaznodzieja kwietystyczny podważa samozwańcze prawo młodego aktywisty do ogłoszenia dżihadu, wskazuje obowiązek wobec rodziców, brak uprawnionej władzy i szkody fitny. W Algierii nurt da'wa stanowił dla części ludzi alternatywę zarówno wobec partii islamistycznych, jak i przemocy po wojnie domowej.3
Może też służyć autorytarnemu państwu. Zakaz publicznej krytyki i mocne posłuszeństwo stabilizują władzę, ograniczają pokojową opozycję i przenoszą spór do zamkniętych kręgów. Państwo może tolerować niepartyjne sieci jako przeciwwagę dla konkurenta politycznego.
Nie należy więc oceniać kwietyzmu jednym słowem „umiarkowany”. Jest zazwyczaj niewywrotowy i przeciwny prywatnej przemocy, lecz może być społecznie rygorystyczny, sekciarski albo wrogi pluralizmowi. Kategorie przemocy, demokracji, praw mniejszości i swobody jednostki trzeba mierzyć osobno.
Salafizm polityczny
Salafici podejmowali politykę partyjną szczególnie tam, gdzie otworzyła się przestrzeń wyborcza. Przypadki Kuwejtu i Egiptu pokazały, że literalistyczna teologia nie wyklucza pragmatycznego udziału, koalicji i pracy parlamentarnej. Arabskie powstania po 2011 roku zmusiły część środowisk do decyzji, których wcześniejsza doktryna nie rozstrzygała.
Wejście do polityki tworzy napięcie. Parlament ustanawia prawo głosami ludzi, a salafita może uważać suwerenność normatywną Boga za nienaruszalną. Rozwiązaniem bywa twierdzenie, że poseł nie nadaje halal i haram, lecz chroni możliwie największą część szariatu w niedoskonałym systemie.
Inne środowiska widzą w tym usprawiedliwienie niedopuszczalnego systemu. Dżihadyści nazywają wybory formą politeizmu prawodawczego, a kwietyści źródłem partyjności, ambicji i nieposłuszeństwa. Salaficka partia znajduje się więc pod presją z dwóch stron.
Praktyka może modyfikować ideologię, ale nie musi prowadzić liniowo do demokratyzacji. Konieczność zdobycia szerszego elektoratu sprzyja kompromisowi, a represja może wzmocnić poczucie, że legalny udział był pułapką. Wynik zależy od instytucji, koalicji, przemocy państwa i wewnętrznych autorytetów.
Wahhabizm: określona reforma i sojusz
Wahhabizm wywodzi nazwę od Muhammada ibn Abd al-Wahhaba, uczonego działającego w XVIII-wiecznym Nadżdzie. Jego program koncentrował się na bezwzględnej jedności Boga, zwalczaniu praktyk uznawanych za szirk i przywróceniu religii oczyszczonej z późniejszych innowacji.
Przedmiotem krytyki były między innymi wezwania kierowane do zmarłych, szukanie pomocy u świętych, kult grobów, przysięgi składane innym niż Bóg oraz praktyki przypisujące stworzeniu moc należną Bogu. Nauczanie wyrastało z sunnickiej, szczególnie hanbalickiej tradycji, lecz nadawało sporowi o tawhid wyjątkowo mobilizującą postać.
Sojusz Ibn Abd al-Wahhaba z Muhammadem ibn Saudem w Ad-Dirijji połączył misję religijną z władzą polityczną i ekspansją. Kolejne państwa saudyjskie zmieniały granice oraz instytucje, ale potomkowie obu rodzin zachowali ważne role: Al Saud w rządzeniu, a Al asz-Szajch w autorytecie religijnym. Nie był to niezmienny kontrakt wykonywany tak samo przez dwa i pół stulecia. Był układem negocjowanym w warunkach wojny, upadku państw, tworzenia królestwa, ropy, modernizacji i centralizacji.4
Historia obejmuje przemoc wobec konkurentów, burzenie części grobów i sanktuariów, spory o takfir oraz ekspansję pierwszego państwa saudyjskiego. Nie można jej redukować do pokojowego traktatu teologicznego. Nie wolno też z każdego historycznego działania armii saudyjskiej wyprowadzać trwałej istoty doktryny.
Słowo „wahhabita” było często nazwą nadawaną przez przeciwników. Zwolennicy woleli określenia muwahhidun, ludzie tawhidu albo salafici, ponieważ nie chcieli przedstawiać nauczania jako nowej sekty założonej przez człowieka. W analizie nazwa pozostaje użyteczna, jeżeli oznacza konkretną genealogię, a nie obelgę.
Dlaczego wahhabizm i salafizm nie są synonimami
Obie tradycje spotykają się w tekstualizmie, krytyce bid'a, szczególnym znaczeniu tawhidu i odwołaniu do Ibn Tajmijji oraz Ibn Kajjima. W XX wieku saudyjskie instytucje, uczelnie, stypendia, wydawnictwa, meczety i organizacje dobroczynne pomogły upowszechnić ten język poza Półwyspem Arabskim.
Jednak „wahhabizm” może znaczyć nauczanie Ibn Abd al-Wahhaba, tradycję uczonych nadżdyjskich, religijny establishment Królestwa albo polemiczną nazwę wszelkiego surowego sunnizmu. Te cztery zakresy nie są identyczne. Bez doprecyzowania rozmówcy spierają się o różne rzeczy.
Salafizm jest geograficznie i instytucjonalnie szerszy. Obejmuje uczonych oraz ruchy, które nie wywodzą się z Nadżdu, nie stosują identycznie hanbalickiego prawa i nie uznają saudyjskich autorytetów. Część dżihadystów korzysta z najdyjskich pojęć, a jednocześnie ogłasza monarchię saudyjską odstępczą.
Badania historii pojęć pokazują, że pierwsze wyraźne rozgraniczenia salafitów i wahhabitów były kształtowane dopiero w okresie międzywojennym. W Europie „salafizm” bywał konstruowany jako lepszy, reformistyczny odpowiednik wahhabizmu; w świecie arabskim rozszerzenie nazwy salafi pozwalało zarówno odróżniać, jak i utożsamiać oba nurty.5
Najbezpieczniejsze zdanie brzmi więc: współczesny wahhabizm należy do rodziny nurtów salafickich w szerokim ujęciu, ale salafizm nie sprowadza się do wahhabizmu, a konkretna relacja zależy od okresu i definicji. Nie ma potrzeby rozstrzygać sporu jednym znakiem równości.
Państwo saudyjskie nie jest prostym wykonawcą doktryny
Religijny establishment legitymizował monarchię, obsadzał sądy, edukację i instytucje normatywne, a państwo dawało mu zasoby. Jednocześnie władcy ograniczali uczonych, gdy ich stanowisko kolidowało z centralizacją, polityką zagraniczną albo modernizacją.
Konflikt z ruchem Ichwan pod koniec lat dwudziestych XX wieku pokazał, że wojownicy uformowani przez rygorystyczną misję mogli uznać pragmatykę Ibn Sauda za zdradę, podczas gdy monarcha i uczeni ograniczyli ich samodzielną ekspansję. Religijne podobieństwo nie usunęło sporu o to, kto decyduje o wojnie.
W drugiej połowie XX wieku dochody naftowe i rywalizacja regionalna umożliwiły globalne finansowanie edukacji oraz działalności religijnej. Skutek nie był prostym eksportem jednej kopii ideologii. Lokalne wspólnoty wybierały elementy, łączyły je z własnym prawem, językiem, konfliktem i strukturą przywództwa. Finansowanie mogło zmieniać rynek autorytetu bez produkowania identycznego ruchu w każdym kraju.6
Współczesne ograniczanie kompetencji części instytucji religijnych i reformy społeczne w Arabii Saudyjskiej nie kasują historycznej genealogii. Pokazują natomiast, że relacja państwa z tradycją jest dynamiczna. Analityk powinien datować opis zamiast przedstawiać „saudyjski wahhabizm” jako nieruchomy podmiot.
Islamizm: islam jako projekt publiczny
Islamizm jest nowoczesną rodziną projektów, według których islam powinien programowo kształtować państwo, prawo, gospodarkę i życie zbiorowe. Nie wystarcza osobista religijność ani przekonanie, że etyka ma znaczenie publiczne. Istotne jest świadome przekształcenie islamu w język organizacji i władzy.
Definicja musi pozostać szeroka, ponieważ obejmuje ruchy społecznej islamizacji, partie akceptujące wybory, organizacje rewolucyjne, państwowe ideologie i nurty zbrojne. Jedne chcą stosowania klasycznego fiqhu, inne mówią o celach szariatu, sprawiedliwości i wartościach bez szczegółowego kodeksu.
Islamizm jest produktem nowoczesności także wtedy, gdy przedstawia się jako powrót do początku. Odpowiada na państwo narodowe, konstytucję, masową partię, kolonializm, druk, szkołę powszechną i gospodarkę regulowaną przez administrację. Przekształca rozproszone dziedziny dawnego ładu w program zdobycia lub kształtowania scentralizowanej władzy.
Nie każdy islamista dąży do teokracji rozumianej jako bezpośrednie rządy duchowieństwa. Sunnizm nie ma jednego kościelnego urzędu, a partie mogą proponować wybieralne instytucje z ograniczeniem ustawodawcy przez zasady religijne. Problem pluralizmu pozostaje rzeczywisty, lecz trzeba badać konkretny model.
Nie każdy konserwatywny muzułmanin jest islamistą. Człowiek może chcieć żyć według szariatu, wspierać religijną edukację i uważać aborcję za niedopuszczalną, a zarazem nie należeć do ruchu ani nie formułować programu państwowego.
Bracia Muzułmanie a model ruchu masowego
Hasan al-Banna założył Braci Muzułmanów w Egipcie w 1928 roku. Ruch łączył kaznodziejstwo, wychowanie, pomoc społeczną, organizację oddolną, antykolonializm i politykę. Jego ambicją była przemiana jednostki, rodziny, społeczeństwa i państwa, a nie tylko korekta jednego obrzędu.
Model Bractwa różnił się od salafickiego skupienia na precyzyjnym oczyszczeniu aqidy. Budował zdyscyplinowaną organizację, pracował w związkach, zawodach i wyborach, tworzył szeroką tożsamość zdolną połączyć ludzi o różnych szczegółowych praktykach. Salafici krytykowali go nieraz za przedkładanie jedności politycznej nad poprawność wiary.
Historia przemocy jest złożona. Egipskie Bractwo miało tajny aparat, którego członkowie uczestniczyli w przemocy w latach czterdziestych. Późniejsze przywództwa deklarowały stopniową, pokojową działalność, a oddziały w różnych państwach rozwijały odmienne strategie. Z doświadczenia więzień i pism Sajjida Kutba wyrastały idee wpływające na rewolucyjne nurty, lecz nie każdy członek Bractwa przyjął ich dżihadystyczne zastosowanie.
Nie istnieje jedna ponadnarodowa organizacja zachowująca pełną kontrolę nad wszystkimi ruchami inspirowanymi Bractwem. Partie i stowarzyszenia adaptowały model do monarchii, republiki, okupacji, emigracji i legalnej konkurencji. Dokładną genealogię, rozłamy i spór o przemoc rozwija „Bracia Muzułmanie — ruch społeczny, partia i rozłamy”.
Islamizm nie jest synonimem dżihadyzmu
Islamista i dżihadysta mogą podzielać przekonanie, że prawo oraz polityka powinny być islamskie. Dzieli ich odpowiedź na pytanie o drogę, autorytet, czas i dopuszczalną szkodę. Partia może uznać stopniową zmianę, głosowanie i kompromis; dżihadysta może odrzucić system jako formę niewiary.
Granica nie zawsze jest szczelna. Represja może rozbić ruch na skrzydła, wojna może zmilitaryzować sieć społeczną, a rozczarowany działacz może przyjąć nowy autorytet. Idee przenikają między środowiskami, lecz możliwość przejścia nie dowodzi, że organizacja legalna jest jedynie ukrytą fazą organizacji zbrojnej.
Z punktu widzenia bezpieczeństwa wrzucenie wszystkich islamistów do jednego obozu może zniszczyć rozróżnienia potrzebne do prognozy. Aktor uczestniczący w wyborach, aktor tolerujący przemoc obok siebie, podmiot zapewniający zaplecze organizacji zbrojnej i komórka przygotowująca zamach wymagają innych dowodów oraz instrumentów państwa.
Z punktu widzenia praw podstawowych etykieta polityczno-religijna nie może zastępować czynu. Krytyka antypluralistycznego programu jest prawomocna; ingerencja służb, sankcja i odpowiedzialność karna potrzebują właściwej podstawy, konieczności i proporcjonalności.
Dżihadyzm
Dżihadyzm jest nowoczesną ideologią rewolucyjnej albo obronnej walki zbrojnej przedstawianej jako religijny obowiązek. Nazwa pochodzi od dżihadu, lecz nie obejmuje wszystkich znaczeń tego słowa ani całej historycznej praktyki wojny w społeczeństwach muzułmańskich. Różnice wyjaśnia „Dżihad, qital i hiraba — pojęcia bez skrótów”.
Współczesny dżihadysta zwykle delegitymizuje obecnych władców, podważa ich wyłączne prawo do organizowania walki i ogłasza określony konflikt obowiązkiem jednostkowym. Wrogiem może być państwo lokalne, obca armia, mniejszość religijna, konkurencyjna organizacja albo szeroko zdefiniowany „Zachód”.
Ideologia potrzebuje więcej niż nakazu walki. Musi rozpoznać terytorium i stronę konfliktu, wskazać uprawnionego dowódcę albo uzasadnić brak takiego wymogu, ustalić status innych muzułmanów, wybrać cele oraz objaśnić szkody wobec niewalczących. Te operacje odróżniają programy i tworzą pole wewnętrznych sporów.
Dżihadyzm nie jest jednolitą organizacją. Obejmuje teksty, autorytety, sieci mobilizacyjne, lokalne rebelie, organizacje transnarodowe i indywidualnych zwolenników. Franczyza przyjmująca nazwę globalnego podmiotu może nadal prowadzić przede wszystkim lokalną wojnę.
Salaficki dżihadyzm jako hybryda
Salaficki dżihadyzm łączy salafickie roszczenie do czystości credo i metody z rewolucyjną polityką oraz pierwszeństwem walki. W jego genealogii spotkały się najdyjskie i salafickie pojęcia tawhidu, wala wa-l-bara oraz takfiru z islamistyczną krytyką współczesnego państwa, hakimijją i ideą awangardy.
Nie jest prostym „zbrojnym wahhabizmem”. Myśl Braci Muzułmanów, szczególnie radykalne odczytania Sajjida Kutba, dostarczyła części języka politycznej rewolucji. Wojna afgańska stworzyła transnarodowe sieci, doświadczenie bojowe i opowieść o zwycięstwie. Konflikty w Algierii, Czeczenii, Iraku i Syrii zmieniały doktrynę przez praktykę.
Cole Bunzel i inni badacze opisują Państwo Islamskie jako nurt salaficko-dżihadystyczny, ale jego projekt kalifatu, skrajny takfir i przemoc sekciarska nie były automatycznym wynikiem każdego wcześniejszego salafizmu. Hybrydyzacja saudyjskiego języka doktrynalnego z politycznym aktywizmem Sahwy i wpływami Bractwa pomaga wyjaśnić powstanie nowej konfiguracji.7
Al-Kaida akcentowała walkę z „dalekim wrogiem”, stopniową mobilizację i budowę poparcia, choć jej oddziały prowadziły lokalne wojny. Państwo Islamskie ogłosiło natychmiastowy kalifat i bezwzględniej podporządkowywało inne grupy. Spór miał konsekwencje dla wyboru celów, propagandy i zarządzania ludnością.
Dżihadyzm poza salafizmem
Nie każda organizacja odwołująca się do dżihadu należy do salafickiego dżihadyzmu. Talibowie są sunnickim ruchem wyrosłym przede wszystkim z afgańsko-pakistańskiego środowiska deobandyjskiego, szkół hanafickich, lokalnych sieci i doświadczenia wojny. Mogą dzielić elementy rygoryzmu i walczyć zbrojnie, ale inna genealogia autorytetu ma znaczenie.
Hamas powstał jako palestyńskie odgałęzienie tradycji Braci Muzułmanów. Łączy islamizm, nacjonalizm, działalność społeczną, władzę terytorialną i walkę zbrojną. Salaficcy dżihadyści krytykowali go za wybory, ograniczenie celu do Palestyny, rozejmy i niewdrożenie ich modelu szariatu.8
W dziejach ruchów antykolonialnych dżihad ogłaszali uczeni i przywódcy sufickich bractw. Wspólne słowo nie czyni ich poprzednikami Al-Kaidy. Trzeba oddzielić historyczną mobilizację wojenną od ukształtowanej pod koniec XX wieku ideologii transnarodowej.
Szyickie organizacje zbrojne opierają się na odmiennych tradycjach prawa, pamięci Karbali, męczeństwa, imamatu i autorytetu uczonych. Rewolucyjna doktryna wilajat al-fakih w Iranie nadaje juryscie szczególną funkcję państwową, której sunnicki salafizm nie posiada. Można mówić o szyickim islamizmie i uzasadnieniu dżihadu, lecz termin „salaficko-dżihadystyczny” byłby błędny.
Sunnizm i szyizm nie tworzą dwóch profili przemocy
Podział sunnicko-szyicki dotyczy źródeł autorytetu, historii przywództwa, prawa i teologii. Nie jest biologiczną ani niezmienną predyspozycją do określonego ataku. Organizacje obu tradycji zmieniały metody wraz z przeciwnikiem, technologią, patronem i teatrem działań.
W sunnizmie nie ma jednego urzędu zdolnego ostatecznie związać wszystkich wiernych. Dżihadysta może wykorzystać pluralizm autorytetu, wybierając uczonego aprobującego walkę, ale brak centralnego duchowieństwa nie oznacza braku ograniczeń prawnych.
W szyizmie dwunastkowym autorytet uczonego i naśladownictwo wybranego mardży tworzą inną strukturę. Irański model zwierzchnictwa jurysty jest wpływowy, lecz nie jest przyjmowany identycznie przez wszystkich szyitów ani każdą organizację.
Różnice organizacyjne mogą wpływać na dowodzenie i relację z państwowym sponsorem, ale nie pozwalają wnioskować o działaniu jednostki na podstawie wyznania. Analiza zagrożenia musi zejść do konkretnej sieci, doktryny, rozkazu i zdolności.
Takfir, hakimijja i dżahilijja jako mechanizmy przejścia
Najważniejsze przejście do przemocy nie polega na samym przyjęciu rygorystycznego obyczaju. Polega na zmianie statusu ludzi i instytucji. Takfir może wyłączyć muzułmanina ze wspólnoty, hakimijja delegitymizować system prawa, a dżahilijja przedstawić całe społeczeństwo jako stan niewiedzy i buntu wobec Boga.
Kategorie mają starsze znaczenia i nie należą wyłącznie do dżihadystów. Radykalizacja następuje przez ich rozszerzenie, połączenie oraz przypisanie jednostce prawa do egzekwowania skutków. Grzeszny władca staje się apostatą, urzędnik pomocnikiem tyrana, wyborca współprawodawcą, a przypadkowy przechodzień członkiem wrogiego społeczeństwa.
Wewnętrzne spory dotyczą przesłanek, dowodu, niewiedzy, przymusu, intencji i osoby uprawnionej do orzeczenia. Dżihadyści oskarżają się wzajemnie o nadmierny takfir albo niedopuszczalne usprawiedliwianie. Państwo Islamskie rozrywało konkurencyjne środowiska także przez pytanie, czy ktoś, kto nie uznaje apostazji wskazanej grupy, sam staje się niewiernym.
Osobny artykuł „Takfir, hakimijja i dżahilijja” pokazuje historię tych pojęć i warunki, w których stają się narzędziem przemocy. Tutaj istotne jest, że nie wynikają one logicznie z samej nazwy salafi lub islamista.
Brak automatycznej drabiny radykalizacji
Model drabiny zakłada, że człowiek przechodzi od większej pobożności do salafizmu, następnie islamizmu, dżihadyzmu i czynu. Kategorie nie układają się w tej kolejności. Salafita może nie być islamistą, islamista może nie być salafitą, a sprawca przemocy może znać teologię powierzchownie.
Badania biografii pokazują różne drogi: przez grupę rówieśniczą, wojnę, więzienie, rodzinę, internet, przestępczość, konflikt tożsamości i poszukiwanie znaczenia. Doktryna może poprzedzać mobilizację, porządkować ją po fakcie albo pozostawać cienką warstwą legitymizacji.
Nie oznacza to, że idee są nieistotne. Określają możliwych wrogów, koszt moralny ataku, obowiązek, nagrodę i granice posłuszeństwa. Nie są jednak samowystarczającą przyczyną. Ta sama idea w innym układzie autorytetu może zakazywać działania.
Polityka oparta na drabinie produkuje dwa błędy. Fałszywie dodatni obejmuje obserwacją ludzi o rygorystycznej, lecz nieprzemocowej wierze. Fałszywie ujemny pomija aktora, który nie pasuje wyglądem ani słownikiem do oczekiwanego profilu, ale przygotowuje przemoc.
Wygląd nie jest diagnozą
Krótka nogawka, określony zarost, nikab, miswak, nieuczestniczenie w uroczystości i unikanie muzyki mogą mieć znaczenie religijne. Nie dowodzą zamiaru przestępnego, przynależności organizacyjnej ani akceptacji przemocy.
Podobnie użycie słów tawhid, szariat, umma lub dżihad nie wystarcza. Są częścią szerokiego języka muzułmańskiego. Znaczenie powstaje w zdaniu, interpretacji, źródle i działaniu.
Rzetelna ocena pyta, kogo osoba uznaje za autorytet, jak traktuje legalność przemocy, czy dokonuje takfiru, czy uznaje cywilów za cele, z kim utrzymuje relacje i jakie działania podejmuje. Zachowanie musi być analizowane w granicach prawa, bez przekształcania praktyki religijnej w samoistny wskaźnik ryzyka.
Stereotyp ma także skutek operacyjny. Osoba świadoma, że urząd utożsamia salafizm z terroryzmem, ukryje informacje i nie będzie skłonna zgłosić niepokojącej rekrutacji. Precyzyjny język zwiększa szansę współpracy.
Jak zbudować profil nurtu
Pierwszą informacją powinna być data i miejsce. Ta sama nazwa znaczy inaczej w Egipcie po 2011 roku, Algierii po wojnie domowej, Arabii Saudyjskiej podczas wojny w Zatoce i europejskiej diasporze. Bez kontekstu typologia staje się etykietownikiem.
Następnie trzeba ustalić, kto używa nazwy. Samookreślenie pokazuje aspirację i sieć odniesienia. Nazwa nadana przez policję, przeciwnika lub badacza może porządkować inne cechy. Niezgodność jest informacją, a nie przeszkodą do ukrycia.
Warstwa doktrynalna obejmuje źródła, uczonych, stosunek do szkół prawa, tawhidu, bid'a, takfiru i religijnego pluralizmu. Warstwa polityczna bada model państwa, suwerenność, wybory, partię, protest i posłuszeństwo. Warstwa przemocowa dotyczy warunków walki, cywilów, władzy do wydania decyzji i doboru celów.
Warstwa organizacyjna ustala członkostwo, finansowanie, media, edukację, pomoc społeczną, hierarchię i relacje transnarodowe. Dwie grupy o podobnym tekście mogą mieć zupełnie inną zdolność działania, ponieważ jedna jest kręgiem nauczania, a druga strukturą wojskową.
Profil powinien zapisywać spór wewnętrzny. Który uczony został odrzucony, z jakiego powodu nastąpił rozłam, jaka decyzja zmieniła linię? Granica grupy często mówi więcej niż oficjalna deklaracja.
Mapa zbiorów
Salafizm obejmuje orientacje niepolityczne, polityczne i zbrojne. Jego część przecina się z islamizmem, ponieważ salafici polityczni proponują publiczny program islamizacji. Inna część odrzuca organizację partyjną i dlatego trudno ją opisać jako islamizm w wąskim znaczeniu.
Islamizm jest zbiorem szerszym pod względem modeli politycznych. Mieści tradycję Braci Muzułmanów, Jamaat-e-Islami, partie postislamistyczne, szyicki islamizm państwowy i ruchy rewolucyjne. Nie wszystkie są salafickie ani zbrojne.
Dżihadyzm przecina się z islamizmem tam, gdzie walka służy ustanowieniu religijnego ładu, i z salafizmem w nurcie salaficko-dżihadystycznym. Nie obejmuje całej politycznej przemocy muzułmanów ani wszystkich historycznych dżihadów.
Wahhabizm ma rdzeń genealogiczny wewnątrz szeroko rozumianego salafizmu, lecz jego związki z państwem i prawem nadają mu specyfikę. Wahhabicki uczony establishment może legitymizować monarchię zwalczaną przez salafickiego dżihadystę.
Żaden z tych zbiorów nie jest tożsamy z terroryzmem. Część aktorów dżihadystycznych stosuje ataki terrorystyczne; część działań zbrojnych ma inną kwalifikację; terroryzm występuje również w ideologiach skrajnej prawicy, skrajnej lewicy, etnonacjonalizmu i ruchów o innym uzasadnieniu.
Zmiana nurtu i odchodzenie
Przejście między środowiskami może nastąpić bez całkowitej wymiany przekonań. Były bojownik może nadal podzielać salaficką aqidę, ale uznać, że jego organizacja nie miała władzy do walki, błędnie stosowała takfir albo powodowała większą szkodę.
Salaficki kwietyzm bywa zasobem deradykalizacji, ponieważ oferuje religijne uzasadnienie porzucenia prywatnej przemocy. Ma jednak koszt: program może podtrzymać nietolerancję, izolację i autorytarne posłuszeństwo. Zmniejszenie ryzyka ataku nie jest tym samym co przyjęcie pluralistycznej demokracji.
Islamista może zrezygnować z tajnej organizacji i wejść do legalnej polityki albo odwrotnie, po represji uznać pokojową drogę za zamkniętą. Nie należy przedstawiać represji jako mechanicznej przyczyny przemocy, ale trzeba mierzyć jej wpływ na wiarygodność strategii legalnej.
Ocena zmiany powinna rozdzielać zachowanie, sieć, zdolność i ideologię. Zerwanie kontaktu operacyjnego może szybko ograniczyć zagrożenie mimo trwającej doktryny. Deklaracja nowych poglądów bez zmiany relacji, zamiaru i przygotowań może być pozorna.
Znaczenie dla instytucji publicznych
Policja i służby potrzebują kategorii do rozumienia środowiska, ale nie mogą traktować ich jako zamienników przesłanek prawnych. Nazwa nurtu może ukierunkować pytania, nie stanowi dowodu przestępstwa.
Administracja więzienna powinna odróżnić kaznodzieję zakazującego przemocy od rekrutera, nawet jeżeli obaj używają salafickiej terminologii. Jednocześnie autorytet kwietystyczny może sprawować nieformalną kontrolę i naruszać prawa innych osadzonych bez nawoływania do zamachu.
Szkoła i pomoc społeczna nie powinny zgłaszać samej zmiany stroju lub rygorystycznej praktyki jako radykalizacji terrorystycznej. Znaczenie może mieć nagła aprobata zabijania, dehumanizacja, poszukiwanie kontaktu operacyjnego i przygotowanie podróży, oceniane łącznie i z poszanowaniem właściwości instytucji.
Dyplomacja oraz analiza zagraniczna muszą rozróżniać religijny establishment, partię, ruch społeczny i grupę zbrojną. Państwo może nazywać każdego przeciwnika Bractwem, terrorystą albo wahhabitą, aby rozszerzyć represję. Urzędowa etykieta obcego państwa jest źródłem do weryfikacji, a nie gotową klasyfikacją.
Znaczenie dla mediów
Nagłówek „wahhabita dokonał zamachu” sugeruje związek przyczynowy, którego tekst często nie wykazuje. Jeżeli sprawca należał do konkretnej organizacji salaficko-dżihadystycznej, należy ją nazwać i opisać dowód. Jeżeli znane są tylko praktyki religijne, trzeba pozostawić niepewność.
Nie należy nazywać meczetu „salafickim” wyłącznie na podstawie wyglądu części uczestników. Warto ustalić program nauczania, kaznodziejów, powiązania instytucjonalne, samookreślenie oraz spory. Meczet jest miejscem, w którym spotykają się ludzie, a nie automatycznie organizacją o jednym członkostwie.
Słowo „radykalny” wymaga dopełnienia. Można radykalnie odrzucać lokalne obyczaje, liberalną demokrację, przemoc, monarchię albo uczestnictwo w polityce. Dopiero nazwanie przedmiotu pozwala odbiorcy ocenić znaczenie.
Precyzja nie łagodzi krytyki. Pozwala dokładnie opisać antypluralizm, sekciarstwo, dyskryminację, autorytaryzm i przemoc, nie przypisując ich ludziom wyłącznie przez częściowo wspólną etykietę.
Najczęstsze błędy
Pierwszy błąd utożsamia islamizm z osobistą pobożnością. Drugi nazywa islamistą każdego zwolennika szariatu bez pytania o program polityczny. Trzeci przedstawia wszystkich islamistów jako tajnych dżihadystów.
Czwarty używa salafizmu i wahhabizmu wymiennie w każdej epoce. Piąty uznaje wahhabizm za jedyne źródło współczesnego dżihadyzmu. Szósty pomija wkład rewolucyjnego islamizmu, wojny i struktur organizacyjnych.
Siódmy traktuje trzy nurty salafizmu jako etapy jednej kariery. Ósmy nazywa kwietystę apolitycznym mimo jego aktywnego legitymizowania władzy. Dziewiąty bierze udział wyborczy za dowód pełnej akceptacji demokracji.
Dziesiąty przypisuje salaficki dżihadyzm Talibanowi, Hamasowi i każdej szyickiej organizacji zbrojnej. Jedenasty ocenia pogląd z ubioru. Dwunasty przenosi cechę organizacji na wszystkich ludzi, którzy czytali tego samego uczonego.
Trzynasty wyprowadza zamiar przemocy z surowej normy obyczajowej. Czternasty lekceważy ideologię, uznając ją za dekorację po fakcie. Piętnasty opisuje współczesny nurt bez daty i kraju, jakby nazwy nie zmieniały znaczenia.
Zasady redakcyjne
Pierwsze użycie pojęcia powinno zawierać definicję roboczą i zakres czasowy. Jeżeli tekst mówi o salafizmie, trzeba wskazać, czy chodzi o szeroką orientację teologiczną, konkretną sieć, typ Wiktorowicza czy samookreślenie aktora.
Nazwa wahhabizm powinna być powiązana z Nadżdem, Ibn Abd al-Wahhabem albo instytucją saudyjską. Jeżeli oznacza po prostu „bardzo konserwatywny”, lepiej ją usunąć. Warto odnotować jej polemiczny charakter, nie rezygnując z historycznego użycia.
Islamizm wymaga opisu proponowanego ładu i metody. Dżihadyzm wymaga wskazania przeciwnika, autoryzacji walki i organizacji. Terroryzm wymaga kryterium czynu, nie domniemanej doktryny sprawcy.
Cytat religijny powinien być osadzony w autorze, gatunku, dacie i odbiorcy. Ten sam termin w traktacie prawnym, kazaniu, komunikacie wojennym i przesłuchaniu może pełnić inną funkcję.
Konkluzja
Salafizm pyta przede wszystkim o autentyczny wzorzec i metodę religijną. Wahhabizm wskazuje konkretną historię reformy najdyjskiej i jej związku z państwem saudyjskim. Islamizm przekształca islam w nowoczesny projekt publiczny. Dżihadyzm stawia walkę zbrojną w centrum przemiany.
Zakresy spotykają się w salafickim dżihadyzmie, ale spotkanie nie oznacza tożsamości. Salaficki kwietysta może być ważnym przeciwnikiem prywatnej przemocy, islamista może bronić wyborczej drogi, a niesalaficki ruch może prowadzić wojnę pod hasłem dżihadu.
Znana typologia kwietystów, politycznych i dżihadystów jest mapą sporu o metodę, nie drabiną prowadzącą do zamachu. Użyteczna analiza bada autorytet, diagnozę władzy, takfir, stosunek do cywilów, organizację i zachowanie. Nie zastępuje ich wyglądem ani nazwą.
Precyzyjne pojęcia mają skutek praktyczny. Ograniczają bezpodstawne podejrzenia, pozwalają rozpoznawać rzeczywiste przejścia legitymizujące przemoc i chronią przed przyjmowaniem politycznych etykiet państw jako dowodu. W badaniu terroryzmu rozróżnianie nie jest grzecznością wobec opisywanego środowiska. Jest warunkiem trafnej diagnozy.