Streszczenie
Model czterech fal Davida C. Rapoporta porządkuje nowoczesny terroryzm jako następujące po sobie, nakładające się cykle: anarchistyczny od końca XIX wieku, antykolonialny od lat dwudziestych XX wieku, Nowej Lewicy od połowy lat sześćdziesiątych i religijny od 1979 roku. Nazwa każdej fali wskazuje dominującą energię, a nie wyłączną ideologię wszystkich działających wówczas organizacji. Pojedyncza grupa zwykle żyje krócej niż fala, może przetrwać jej schyłek, zmienić uzasadnienie albo łączyć cechy kilku epok.
Fala nie jest przedziałem kalendarzowym. Ma fazę rozszerzania i kurczenia, przekracza granice oraz tworzy rodzinne podobieństwo między organizacjami, które nie muszą mieć wspólnego dowództwa. Model kieruje uwagę na międzynarodowe wydarzenie inicjujące, obieg idei, technologię, taktyczne naśladownictwo, reakcję państw i utratę atrakcyjności. Nie dowodzi jednak automatycznie, że każdy cykl trwa jedno pokolenie.
Najsilniejszy zarzut dotyczy selekcji historii. Cztery fale dobrze wydobywają część globalnych rezonansów, ale gorzej mieszczą trwały terroryzm etnonacjonalistyczny, przemoc skrajnej prawicy, przypadki spoza głównych tras transnarodowej dyfuzji i organizacje o mieszanych celach. Daty zależą od tego, które zdarzenia uzna się za terroryzm, jaki obszar bada i czy liczy się grupy, ataki, ofiary czy wpływ polityczny.
Alternatywa „fale albo chaos” jest fałszywa. Można równolegle badać ciągłe nurty ideologiczne, cykle mobilizacji, generacje organizacyjne oraz epoki technologii i reakcji państwa. Spór o „nowy terroryzm” także wymaga rozbicia: sieciowość, samobójcze ataki, globalna komunikacja i dążenie do masowych ofiar mają historyczne precedensy, lecz ich współczesne konfiguracje, skala i dostępność mogą być nowe.
Czym jest fala
Rapoport definiuje falę jako cykl aktywności w określonym czasie, posiadający fazę ekspansji i kontrakcji. Aktywność pojawia się w wielu państwach, a wspólna dominująca energia kształtuje cele i związki między uczestniczącymi grupami.1 Metafora dotyczy zatem wzrostu, rozprzestrzeniania i osłabienia, nie tylko następstwa dat.
Fala jest większa od organizacji. Setki grup mogą powstać i zniknąć w obrębie jednego cyklu. Niektóre uczą się od siebie bez formalnego sojuszu, inne odpowiadają niezależnie na podobne wydarzenie. Ich nazwy, cele lokalne i struktury różnią się, lecz działają w międzynarodowym klimacie, który czyni pewne uzasadnienia oraz repertuary szczególnie dostępne.
Energia fali nie jest pojedynczą przyczyną. Łączy historyczny wstrząs, ideę zdolną przekroczyć granice, materialną możliwość działania i publiczność gotową nadać przemocy znaczenie. Jeżeli w różnych państwach powstają grupy tylko dlatego, że podobna technologia stała się tania, nie musi to jeszcze tworzyć wspólnej fali. Potrzebny jest także rozpoznawalny projekt polityczny i proces dyfuzji.
Metafora ma skalę globalną. Lokalny wzrost ataków przez dwa lata może być cyklem kampanii, ale nie falą Rapoporta. Z kolei globalna fala nie oznacza, że każde państwo doświadcza jej jednocześnie i równie silnie. W wielu miejscach może pozostawać prawie niewidoczna.
Fala, okres, generacja i moda
Okres jest odcinkiem wybranym przez badacza. Można go wyznaczyć wojną, zmianą ustroju, technologią albo dostępnością danych. Fala zawiera twierdzenie o mechanizmie: aktywność rośnie, przenosi się i maleje pod wpływem wspólnej energii.
Generacja może oznaczać kohortę urodzeniową, pokolenie polityczne ukształtowane przez jedno wydarzenie albo czas potrzebny, by pierwsza grupa działaczy została zastąpiona. Te znaczenia nie są równoważne. Rapoport wiązał zakończone fale z około czterdziestoletnim rytmem, lecz sam związek między biologiczną zmianą pokoleń a spadkiem terroryzmu wymaga dowodu, nie tylko podobieństwa długości.
Moda taktyczna jest węższa. Porwania samolotów, zamachy na przedstawicieli państwa czy określony sposób publikowania manifestu mogą być naśladowane bez przejęcia nadrzędnej ideologii. Moda może przejść przez kilka nurtów i zniknąć po zmianie zabezpieczeń.
„Epoka” jest najszersza. Może obejmować warunki komunikacji, system międzynarodowy i sposób organizacji państwa, które wpływają na wszystkie formy przemocy. Jedna epoka cyfrowa może zawierać kilka fal, a jedna fala korzystać kolejno z różnych technologii.
Dlaczego początek nowoczesności przypada na koniec XIX wieku
Rapoport nie twierdził, że przemoc służąca zastraszeniu powstała w 1879 roku. Rozróżniał wcześniejsze, często lokalne formy od nowoczesnego zjawiska zdolnego do globalnej dyfuzji. Przełom wiązał z transportem, masowym drukiem, telegrafem i nowymi materiałami wybuchowymi, które zwiększały zasięg małych grup.
Kolej przewoziła ludzi, prasę i idee szybciej niż wcześniejsze sieci. Gazeta tworzyła publiczność daleko poza miejscem ataku. Dynamit pozwalał niewielkiej liczbie wykonawców zagrozić celom wcześniej wymagającym większej siły. Państwa również zwiększały zdolność śledzenia, identyfikacji i współpracy.
Technologia sama nie wyjaśnia fali. Te same środki służyły gospodarce, legalnej polityce i wojnie. Znaczenie powstało z połączenia ich z rewolucyjną ideą, kryzysem władzy i przekonaniem, że spektakularny czyn może obudzić publiczność.
Datowanie od końca XIX wieku jest więc tezą o formie globalnej, nie o pierwszym użyciu terroru. Jeśli badanie dotyczy wcześniejszych skrytobójstw, przemocy religijnej albo terroru państwowego, czterofalowy model obejmuje tylko część historii.
Pierwsza fala: anarchistyczna
Pierwsza fala zaczyna się w ujęciu Rapoporta w Rosji około 1879 roku i trwa do lat dwudziestych XX wieku. Jej symbolem stała się „propaganda czynem”: przemoc miała nie tylko usunąć konkretną osobę, ale pokazać słabość państwa, sprowokować reakcję i pobudzić rewolucję. Zamach na wyróżnionego przedstawiciela władzy był komunikatem do szerszej publiczności.
Anarchizm nadawał fali nazwę, chociaż nie każdy uczestnik był anarchistą. W obiegu znajdowały się nurty rewolucyjne i narodowe, a organizacje dostosowywały idee do lokalnego konfliktu. Nazwa oznacza dominujący impuls, nie czystość doktrynalną.
Ważnym repertuarem były zamachy bombowe i zabójstwa osób symbolizujących państwo. Nowe materiały wybuchowe obiecywały asymetrię, a procesy sądowe i egzekucje tworzyły męczenników. Prasa zwiększała zasięg politycznego teatru, choć mogła także wzmacniać potępienie.
Ruch przekraczał granice przez emigrację, tłumaczenia, podróże i naśladowanie. Nie istniało jedno światowe centrum wydające rozkazy wszystkim grupom. Globalność polegała na obiegu idei oraz repertuaru.
Co pierwsza fala wyjaśnia, a czego nie
Model trafnie łączy ideę z infrastrukturą komunikacji. Pokazuje, dlaczego pojedynczy atak mógł stać się wzorem w wielu państwach oraz jak represja w jednym miejscu wpływała na narracje w innym. Uczy również, że sieciowa dyfuzja nie zaczęła się wraz z internetem.
Gorzej radzi sobie z granicą między anarchizmem, nacjonalizmem i innymi rewolucyjnymi projektami. Jeżeli organizację zalicza się do pierwszej fali głównie dlatego, że działała w jej czasie i używała zamachu, kategoria staje się chronologiczna. Jeżeli wymaga się silnej więzi ideowej, część ważnych przypadków wypada.
Trudne jest także mierzenie schyłku. Można liczyć liczbę aktywnych grup, zamachów, zabitych przywódców, nakład prasy albo znaczenie polityczne. Te wskaźniki mogą osiągać szczyt w różnych latach. „Fala osłabła” wymaga wskazania, co dokładnie zmalało.
I wojna światowa, rewolucje, rozwój masowych partii oraz zwiększenie możliwości policyjnych zmieniały środowisko. Nie da się przypisać zaniku jednej przyczynie ani czystemu „zmęczeniu pokolenia”.
Druga fala: antykolonialna
Druga fala wyrasta w latach dwudziestych XX wieku i w dużej mierze zanika do lat sześćdziesiątych. Jej energią jest samostanowienie oraz delegitymizacja imperiów po I wojnie światowej. Organizacje walczące przeciw władzy kolonialnej mogły przedstawiać konflikt jako prawo narodu do własnego państwa.
Nazwa „antykolonialna” jest bardziej precyzyjna niż ogólne „nacjonalistyczna”, ponieważ nacjonalizm występuje we wszystkich falach. W tym cyklu szczególna była relacja między ruchem a imperium, którego elity i społeczeństwo coraz częściej były podzielone co do kosztów utrzymania kolonii.
Repertuar obejmował ataki na policję, administrację, wojsko, infrastrukturę i osoby uznawane za współpracowników. Terroryzm często współistniał z partyzantką, mobilizacją polityczną, dyplomacją i przemocą państwa. Kwalifikacja pojedynczego epizodu wymaga oddzielenia tych form.
Diaspora, sąsiednie państwa i fora międzynarodowe wzmacniały sprawę. Sukces jednego ruchu zmieniał oczekiwania innych, choć nie dostarczał gotowej recepty. Dekolonizacja wynikała z wielu procesów, nie wyłącznie z przemocy terrorystycznej.
Sukces antykolonialny i błąd przypisania
Rapoport wskazuje, że ambiwalencja mocarstw kolonialnych umożliwiała pierwsze wyraźne sukcesy organizacji działających w fali. Jest to hipoteza o podatności przeciwnika. Przemoc może oddziaływać inaczej, gdy elita państwa spiera się o legitymację i koszt obecności niż wtedy, gdy uważa terytorium za niepodzielną część kraju.
Nie należy jednak odczytywać późniejszej niepodległości jako dowodu, że terroryzm ją spowodował. Równolegle działały wojna światowa, osłabienie gospodarcze imperiów, mobilizacja masowa, negocjacje, presja międzynarodowa i zmiana norm. Czasowe następstwo nie identyfikuje udziału każdej przyczyny.
Organizacja może także przypisać sobie zwycięstwo osiągnięte przez szerszy ruch. Taka narracja wzmacnia prestiż przemocy i staje się modelem dla następców. Badacz powinien porównać warianty z różnym poziomem przemocy oraz dokumenty decydentów, nie tylko pamiętniki zwycięzców.
Fala pomaga pytać, dlaczego podobne roszczenie stawało się wiarygodne globalnie. Nie rozstrzyga skuteczności konkretnej kampanii.
Trzecia fala: Nowa Lewica
Trzecia fala zaczyna się w połowie lub pod koniec lat sześćdziesiątych, a jej symboliczny kontekst tworzą wojna w Wietnamie, ruchy rewolucyjne, protest pokoleniowy i krytyka zachodniego imperializmu. W Europie, Amerykach, na Bliskim Wschodzie i w Azji powstawały organizacje łączące lokalne cele z językiem globalnej rewolucji.
Szczególnie widoczne stały się porwania samolotów, branie zakładników, ataki na przedstawicielstwa i współpraca transnarodowa. Rozwój lotnictwa cywilnego tworzył jednocześnie cel, środek transportu i globalną scenę medialną. Telewizja skracała dystans między zdarzeniem a publicznością.
Organizacje palestyńskie odgrywały ważną rolę w umiędzynarodowieniu repertuaru. Szkolenia, wspólne operacje i symboliczna solidarność łączyły grupy o różnych celach. Państwa czasem tolerowały, wspierały lub wykorzystywały ich działalność, co komplikowało podział na przemoc krajową i międzynarodową.
Wiele organizacji było krótkotrwałych. Fala mogła jednak trwać, ponieważ energia tworzyła następców. To centralne rozróżnienie Rapoporta: czas życia wzoru mobilizacji nie jest średnią długością życia jednej grupy.
Nacjonalizm wewnątrz trzeciej fali
Część najbardziej trwałych organizacji trzeciego okresu miała cele etnonacjonalistyczne, separatystyczne lub antyokupacyjne. Lewicowa ideologia wpływała na język, sojusze i wizję przyszłego państwa, ale roszczenie narodowe mogło przetrwać osłabienie Nowej Lewicy.
Taki przypadek można opisać na dwa sposoby. W modelu fal grupa należy do środowiska, które kształtowało jej repertuar. W modelu ciągłych nurtów należy do nacjonalizmu istniejącego przed falą i po niej. Oba opisy mogą być prawdziwe, ponieważ dotyczą innego poziomu.
Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy data ma zastąpić analizę. Organizacja aktywna w 1975 roku nie staje się „nowolewicowa” bez sprawdzenia ideologii, sieci i taktyki. Z kolei etnonacjonalistyczny cel nie izoluje jej od globalnego obiegu lewicowych wzorów.
Trzecia fala pokazuje, dlaczego typologia wieloosiowa jest potrzebna także w historii. Fala opisuje środowisko, a nurt — trwalszy projekt. Taktyka, struktura i konkretny cel pozostają osobnymi polami.
Dlaczego trzecia fala osłabła
Do osłabienia przyczyniły się porażki polityczne, rozpad niektórych ideologicznych punktów odniesienia, skuteczniejsze zabezpieczenia transportu, działania policyjne, utrata społecznego poparcia i wejście części ruchów do legalnej polityki. Zmiana systemu międzynarodowego pod koniec zimnej wojny usunęła część wsparcia i ram interpretacyjnych.
Nie wszędzie proces przebiegał tak samo. Jedne organizacje rozpadły się pod presją, inne negocjowały, zmieniały nazwę lub kontynuowały działalność w następnym okresie. Lokalny konflikt mógł zachować energię po utracie globalnej atrakcyjności.
Środek ochronny także wpływa na repertuar. Wzmocnienie kontroli lotnisk obniża użyteczność porwań samolotów, ale nie usuwa politycznej motywacji. Organizacja przenosi się ku łatwiejszemu celowi albo innej formie działania. Koniec mody taktycznej nie jest końcem ruchu.
Nie ma jednego dnia zamykającego falę. Kontrakcja oznacza, że model przestaje tworzyć liczne nowe organizacje i dominować nad wyobraźnią, a nie że znika każdy jego uczestnik.
Czwarta fala: religijna
Rapoport datuje początek czwartej fali na 1979 rok. W tym czasie rewolucja irańska, wojna w Afganistanie i inne wydarzenia zwiększyły znaczenie religijnego języka mobilizacji. Fala obejmuje przede wszystkim, ale nie wyłącznie, organizacje odwołujące się do islamu; autor uwzględniał również przemoc związaną z innymi tradycjami.2
Nazwa nie oznacza, że wcześniejszy terroryzm był świecki ani że współczesna przemoc religijna jest pozbawiona celu politycznego. Wskazuje na większą rolę transcendentnego uzasadnienia, wspólnoty wiary, autorytetu religijnego, rytuału i eschatologii w legitymizowaniu działania.
Ważnym repertuarem stały się ataki samobójcze i dążenie części organizacji do bardzo dużej liczby ofiar. Nie były one jednak używane przez wszystkie ruchy religijne ani wyłącznie przez nie. Taktyka przechodzi między nurtami, jeśli organizacja uzna ją za skuteczną i możliwą do usprawiedliwienia.
Transnarodowe sieci bojowników, finansów, propagandy i konfliktów zwiększyły zasięg. Internet później przyspieszył publikację oraz kontakt, ale fala rozpoczęła się przed siecią społecznościową. Nie należy czynić technologii cyfrowej jej pierwotną przyczyną.
Religia, polityka i różne tradycje
Przeciwstawienie „religijny–polityczny” jest błędne. Organizacja odwołująca się do nakazu religijnego może dążyć do zmiany reżimu, prawa, granic lub zachowania państwa. Religia dostarcza legitymizacji i ramy tożsamości, a polityka określa porządek, który ma zostać zbudowany albo obalony.
Nie każda doktryna działa tak samo. Znaczenie mają interpretatorzy, instytucje, konkurencja autorytetów i sposób wyznaczenia przeciwnika. W obrębie jednej tradycji religijnej istnieją ruchy pokojowe, radykalne nieprzemocowe, obronne i terrorystyczne. Przynależność wyznaniowa nie jest wskaźnikiem uczestnictwa.
Skupienie na dżihadyzmie może zasłonić przemoc żydowską, chrześcijańską, sikhijską, hinduistyczną, buddyjską lub synkretyczną. Z drugiej strony mechaniczne dodanie po jednym przykładzie z każdej religii nie dowodzi globalnej równowagi skali. Model powinien uwzględniać zarówno różnorodność, jak i nierówny rozkład.
Kategoria „religijna” jest wartościowa, gdy prowadzi do analizy mechanizmu: kto interpretuje normę, w jaki sposób ofiara zostaje wyłączona z ochrony, jak przedstawia się poświęcenie i jakie cele stają się niepodlegające kompromisowi. Jest słaba, gdy pozostaje etykietą cywilizacyjną.
Czy czwarta fala powinna już się skończyć
Pierwsze wersje modelu sugerowały, że jeśli czwarta fala powtórzy około czterdziestoletni rytm, osłabnie w latach dwudziestych XXI wieku. Była to prognoza warunkowa, nie data ważności. Książka Rapoporta z 2022 roku nadal ujmuje ją jako falę od 1979 roku do „lat dwudziestych?” i stawia pytanie o następną.2
Ocena zależy od wskaźnika. Liczba ataków organizacji dżihadystycznych, ich udział w globalnych ofiarach, zdolność kontroli terytorium, atrakcyjność transnarodowej mobilizacji i obecność religijnego uzasadnienia mogą zmieniać się odmiennie. Spadek jednego nie kończy całej konfiguracji.
Fala może również zmienić centrum geograficzne. Osłabienie organizacji w jednym regionie współistnieje z rozwojem afiliantów w innym. Jeżeli model ma być globalny, nie można uznać doświadczenia Europy lub Ameryki Północnej za wystarczający miernik.
Najbezpieczniej traktować koniec jako hipotezę retrospektywną. Dopiero dłuższa obserwacja pokaże, czy religijna energia przestała generować nowe organizacje, czy tylko przeszła reorganizację.
Fale nakładają się
Rapoport od początku dopuszczał nakładanie. Antykolonialne organizacje działały, gdy pojawiała się Nowa Lewica, a grupy nowolewicowe przetrwały początek fali religijnej. Nowa energia nie wymazuje wcześniejszych sporów i instytucji.
Nakładanie może mieć postać konkurencji. Młodsi działacze wybierają nową ramę, a stara organizacja traci rekrutów. Może też prowadzić do hybrydyzacji: ruch narodowy przejmuje religijne uzasadnienie, organizacja religijna korzysta z lewicowego języka antyimperialnego, a skrajna prawica naśladuje cyfrowe formy dżihadystycznej propagandy.
W tym sensie granica fali jest rozmyta z założenia. Problem metodologiczny polega na ustaleniu, kiedy rozmycie staje się tak duże, że metafora traci moc. Jeśli każdy przypadek można uznać za pozostałość starej fali, hybrydę lub zwiastun nowej, model staje się odporny na obalenie.
Potrzebny jest próg: jaki udział nowych organizacji, ataków lub transnarodowych powiązań świadczy o dominacji? Rapoport daje bogatą narrację historyczną, ale nie przekształca jej w jeden ilościowy test. To zarazem siła interpretacji i ograniczenie predykcji.
Organizacja może przeżyć własną falę
Przetrwanie wymaga adaptacji. Grupa może porzucić część doktryny, przejść do legalnej polityki, zmienić źródło finansowania, scalić się z inną organizacją albo stać się strukturą przestępczą. Zachowana nazwa nie gwarantuje ciągłości mechanizmu.
Możliwe jest również zamrożenie. Organizacja istnieje formalnie, lecz przeprowadza niewiele ataków i nie generuje naśladowców. Jej dalsza obecność nie musi zaprzeczać kontrakcji fali, tak jak pojedyncza wysoka fala przy brzegu nie zmienia kierunku odpływu.
Z drugiej strony długowieczna grupa może podważać periodyzację, jeśli zachowuje dużą zdolność i atrakcyjność po rzekomym końcu. Nie wolno automatycznie klasyfikować jej jako wyjątku tylko po to, by ochronić model.
Analiza powinna rozdzielić ciągłość nazwy, ludzi, celu, struktury, taktyki i publiczności. Organizacja może być prawnie tym samym podmiotem, a analitycznie należeć do innej konfiguracji niż czterdzieści lat wcześniej.
Wydarzenie inicjujące nie jest przyczyną wystarczającą
Każda fala jest wiązana z wydarzeniami o szerokim rezonansie: doświadczeniem rosyjskich rewolucjonistów, zmianą norm po I wojnie światowej, wojną w Wietnamie i mobilizacją lat sześćdziesiątych, a następnie rokiem 1979. Wydarzenie dostarcza symbolu i dowodu możliwości.
Nie wyjaśnia jednak, dlaczego w jednym państwie powstaje trwała organizacja, a w drugim nie. Potrzebne są lokalne sieci, represja, konkurencja polityczna, zasoby, przedsiębiorcy ruchu i konkretny konflikt. Globalna energia działa przez krajowe i osobiste mechanizmy.
To samo wydarzenie może mobilizować przeciwne strony. Rewolucja inspiruje naśladowców, ale też ruch kontrrewolucyjny. Atak terrorystyczny pobudza represję, solidarność z ofiarami, odwet i rekrutację. Fala nie jest jednokierunkowym rozlaniem idei.
W badaniu przyczynowym należy porównać miejsca wystawione na ten sam impuls. Bez takiego porównania opis dyfuzji pozostaje wiarygodną narracją, ale nie identyfikuje warunków koniecznych i wystarczających.
Reakcja państwa współtworzy falę
Państwo nie jest zewnętrznym obserwatorem. Represja, proces, ustępstwo, reforma, cenzura i zabezpieczenie celu zmieniają koszty oraz znaczenie działania. Nadmierna reakcja może potwierdzać propagandę sprawcy, a precyzyjna interwencja ograniczyć jego publiczność.
W pierwszej fali procesy i egzekucje mogły tworzyć męczenników. W antykolonialnej brutalność imperium wpływała na legitymację. W trzeciej zabezpieczenia lotnictwa ograniczały porwania. W czwartej wojskowe interwencje, masowe zatrzymania, regulacje finansowe i platformy cyfrowe współkształtowały sieci.
Państwa uczą się transnarodowo tak samo jak organizacje. Wymieniają listy, techniki ochrony, przepisy i modele wywiadowcze. Powstaje zatem nie jedna fala terrorystyczna, lecz sprzężony cykl innowacji i przeciwdziałania.
Model jest najbardziej użyteczny, gdy obejmuje to sprzężenie. Sama historia ideologii pomija, dlaczego określona taktyka nagle traci użyteczność albo przenosi się na inny cel.
Zarzut zachodniocentryzmu
Model deklaruje zasięg globalny, lecz jego narracja często porusza się szlakami łączącymi Rosję, Europę, imperia kolonialne, Bliski Wschód i Stany Zjednoczone. Regiony pojawiają się, gdy wchodzą w relację z głównym mechanizmem fali. Może to marginalizować własne chronologie Afryki, Azji i Ameryki Łacińskiej.
„Globalny” może oznaczać obecność w wielu państwach, wpływ na system międzynarodowy albo pełną reprezentatywność świata. Fale dobrze spełniają pierwsze dwa znaczenia. Nie muszą spełniać trzeciego.
Przypadki spoza Zachodu nie są tylko dodatkiem ilustrującym teorię. Mogą ujawnić inną sekwencję: wcześniejsze znaczenie religii, dłuższą ciągłość etniczną, odmienną rolę państwa albo brak wyraźnej kontrakcji. Jeśli chronologia nie pasuje, trzeba dopuścić korektę modelu.
Zachodniocentryzm może też wynikać ze źródeł. Prasa, archiwa i bazy danych są nierówne językowo oraz geograficznie. Pozorna fala może częściowo odzwierciedlać moment, w którym pewne zdarzenia stały się widoczne dla badaczy.
Kto znika z opowieści
Najtrudniej umieścić trwałe nurty wykluczające: supremacjonizm, rasistowski terror, przemoc antyimigrancką i skrajną prawicę. Działały one w różnych okresach, lecz nie nadają nazw pierwszym czterem falom. Ich marginalizacja może wynikać z definicji ograniczającej terroryzm rebeliancki oraz z selekcji przypadków.
Problemem jest również terror państwowy. Model Rapoporta dotyczy przede wszystkim rebelianckiego terroryzmu. Jeżeli czytelnik użyje go jako kompletnej historii polityki strachu, usunie przemoc władzy, wojny i zbrodnie masowe. Zakres musi być jawny.
Także przemoc jednego zagadnienia może pozostawać lokalna i nie tworzyć globalnego rezonansu, choć jest długotrwała oraz dotkliwa. Brak miejsca w fali nie oznacza braku znaczenia historycznego.
Model syntetyczny zawsze pomija. Kryterium jego uczciwości jest wskazanie pominięć oraz sprawdzenie, czy zmieniają główny wniosek.
Krytyka generacyjnego zegara
Chris Millington w krytyce historycznej z 2024 roku wskazuje, że kluczowe twierdzenie o generacyjnym wzorze jest niedostatecznie rozwinięte i udokumentowane, a kolejne wersje modelu zawierają napięcia.3 To zarzut do rdzenia, nie do pojedynczej daty.
Jeżeli trzy zakończone fale trwają „około” czterdziestu lat, potrzebna jest niezależna definicja początku i końca. Inaczej badacz może dopasować granice po to, aby uzyskać pokoleniową długość. Zakres od połowy lat sześćdziesiątych do lat dziewięćdziesiątych ma inną długość zależnie od wybranych punktów.
Trzeba też wykazać mechanizm pokolenia. Czy pierwsza kohorta starzeje się i odchodzi? Czy kolejne pokolenie odrzuca jej ideę? Czy państwo potrzebuje pokolenia, aby nauczyć się przeciwdziałania? Czy zmienia się system międzynarodowy? Sam rytm nie rozstrzyga.
Krytyka nie odbiera falom wartości jako mapie pamięciowej. Podważa użycie czterdziestu lat jako prawa pozwalającego prognozować koniec obecnego cyklu.
Fale czy ciągłe nurty
Tom Parker i Nick Sitter proponują zamiast fal cztery „nurty” lub „szczepy”: socjalistyczny, nacjonalistyczny, religijny i wykluczający. Każdy ma długą historię, może słabnąć i wracać, a czasem łączy się z innym.4 Metafora podkreśla ciągłość, którą fala może zasłaniać.
Nurt nacjonalistyczny nie znika między dekolonizacją a Nową Lewicą. Socjalistyczny ma poprzedników przed końcem XIX wieku i następców po latach dziewięćdziesiątych. Religijny nie zaczyna się ex nihilo w 1979 roku. Wykluczający obejmuje przemoc przeciw grupom definiowanym jako obce lub niższe.
Model nurtów gorzej oddaje nagłe globalne przyspieszenie. Jeśli wszystko trwa od dawna, trudniej wyjaśnić, dlaczego określony repertuar i język stają się atrakcyjne w wielu państwach właśnie teraz. Fala lepiej opisuje amplitudę, nurt — ciągłość.
Nie trzeba wybierać jednej metafory. Można badać, kiedy trwały nurt tworzy falę mobilizacji, jak łączy się z innym i dlaczego wygasa bez całkowitego zaniku. Przegląd debaty pokazuje, że oba ujęcia mają odmienną moc porządkującą.6
Rapoport bronił swojego modelu, wskazując między innymi, że krytyka nurtów nie wyjaśnia w takim samym stopniu historycznych faz ekspansji i kontrakcji.7 Odpowiedź nie usuwa problemu doboru granic, lecz przypomina, że fala jest twierdzeniem o dynamice, a nie nową nazwą dla ideologii.
Kandydaci na piątą falę
Jeffrey Kaplan rozwijał koncepcję piątej fali jako „nowego trybalizmu”, obejmującą skrajnie lokalne, radykalnie oczyszczające projekty społeczne. Sam przyznawał, że czwarta fala nie musiała jeszcze osiągnąć końca, więc piąta mogłaby się z nią nakładać.5
Inni kandydaci to skrajna prawica, supremacjonizm, przemoc antyimigrancka, terroryzm środowiskowy, przyspieszeniowy albo cyfrowo sieciowy. Każda propozycja wybiera inną oś: ideologię, cel, technologię lub strukturę. Nie są równorzędnymi nazwami tego samego zjawiska.
Rapoport w książce z 2022 roku pytał, czy wzrost antyimigranckiego lub białego supremacjonistycznego terroru zapowiada nową falę, nie przedstawiał jej jednak jako rozstrzygniętego faktu.2 Globalność, wspólna energia, ekspansja i zdolność generowania organizacji wymagają obserwacji w czasie.
Ogłoszenie fali na podstawie kilku głośnych zamachów jest błędem skali. Potrzebne są dane z wielu regionów, dowody dyfuzji, wspólna rama oraz faza wzrostu wykraczająca poza zmianę raportowania.
Jak rozpoznać nową falę bez zgadywania
Najpierw trzeba określić jednostkę. Czy rośnie liczba incydentów, unikalnych sprawców, formalnych organizacji, ofiar, państw dotkniętych przemocą czy treści propagandowych? Każdy wskaźnik może dać inny wynik.
Następnie należy wykazać wspólną energię. Podobieństwo taktyki internetowej nie wystarcza, jeśli cele i sieci są odrębne. Z kolei wspólna ideologia bez wzrostu aktywności może być trwałym nurtem, nie falą.
Trzeci warunek to dyfuzja. Potrzebne są ślady naśladownictwa, tłumaczeń, kontaktów, wspólnych symboli, finansowania lub odpowiedzi na ten sam wstrząs. Jednoczesność nie dowodzi związku.
Wreszcie trzeba wykluczyć artefakt danych. Rozszerzenie definicji, nowa baza, większa uwaga mediów lub poprawa zgłaszania może stworzyć pozorny wzrost. Porównanie wymaga stałych reguł i analizy wrażliwości.
Teza o „nowym terroryzmie”
Debata o „nowym terroryzmie” nasiliła się przed i po zamachach z 11 września 2001 roku. Nowość przypisywano religijnej motywacji, sieciowej strukturze, brakowi negocjowalnych celów, transnarodowości, nieograniczonej publiczności, dążeniu do masowych ofiar i zainteresowaniu bronią masowego rażenia.8
Pakiet jest zbyt szeroki, aby ocenić go jednym werdyktem. Każda cecha ma inną historię. Religijna przemoc poprzedza nowoczesność. Sieci bez centralnego dowództwa istniały przed internetem. Sprawcy wcześniejszych epok także zabijali przypadkowych ludzi i działali ponad granicami.
Jednocześnie konfiguracja może się zmienić jakościowo. Globalny transport, cyfrowa komunikacja, tania publikacja, łatwy dostęp do obrazów i możliwość inspirowania samodzielnych wykonawców zwiększają tempo oraz zasięg. Organizacja może utrzymywać markę bez pełnej kontroli operacyjnej.
Właściwe pytanie nie brzmi „stary czy nowy?”, lecz: która właściwość, od kiedy, w jakiej populacji i według jakiego wskaźnika zmieniła rozkład ryzyka?
Sieciowość: nowa skala, stary mechanizm
Anarchiści wymieniali idee przez prasę i migrację, organizacje trzeciej fali współpracowały transnarodowo, a ruchy antykolonialne korzystały z diaspor. Brak jednego centrum nie jest wynalazkiem XXI wieku.
Nowa może być prędkość, koszt i gęstość połączeń. Cyfrowa treść dociera natychmiast, archiwizuje instrukcje, pozwala obserwować reakcję publiczności i łączy ludzi poza lokalnym środowiskiem. Platforma jednocześnie ułatwia wykrywanie, usuwanie i dezinformację.
„Sieć” także nie jest jedną strukturą. Może oznaczać formalne komórki, luźne środowisko, publiczność propagandy, łańcuch usług albo zbiór sprawców naśladujących się bez kontaktu. Porównanie epok wymaga tej samej definicji relacji.
Jeśli dawną organizację opisujemy tylko przez formalnych członków, a współczesną przez każdy cyfrowy kontakt, wynik nowości jest przesądzony metodą.
Masowe ofiary i broń masowego rażenia
Dążenie do dużej liczby ofiar bywa uznawane za znak nowego terroryzmu. Część współczesnych organizacji rzeczywiście zmniejszyła ograniczenia wobec cywilów, a spektakularna śmiertelność może służyć globalnemu oddziaływaniu. Nie każda organizacja religijna dąży jednak do maksimum.
Trzeba oddzielić zamiar od zdolności i wyniku. Atak może zabić wiele osób wskutek warunków, choć plan nie zakładał takiej liczby. Inny sprawca może planować katastrofę, ale ponieść porażkę. Statystyka ofiar nie mierzy sama normy organizacji.
Broń chemiczna, biologiczna, radiologiczna i jądrowa różni się dostępnością, skutkiem oraz wymaganiami. Wspólna etykieta „BMR” może tworzyć pozorną jednolitość. Zainteresowanie materiałem nie oznacza zdolności do skutecznego użycia.
Nowość należy oceniać osobno dla aspiracji, prób, udanych zastosowań i skutków. Przepowiednia o łatwym przejściu od terroryzmu konwencjonalnego do masowej broni nie może zastąpić dowodów.
„Nienegocjowalny” przeciwnik
Teza o nowym terroryzmie często przeciwstawia dawne grupy o ograniczonych celach współczesnym ruchom absolutnym. Historia jest bardziej mieszana. Rewolucyjna przebudowa społeczeństwa nie była skromnym żądaniem, a organizacje religijne mogą formułować konkretne cele terytorialne, więzienne lub polityczne.
Deklarowany cel ostateczny i cel operacyjny to dwa poziomy. Ruch może nie negocjować swojej wizji świata, lecz negocjować zawieszenie broni, wymianę, trasę lub dostęp. Państwo może nie uznawać organizacji, a mimo to komunikować się przez pośrednika.
Nie należy z samej ideologii przewidywać zachowania w kryzysie. Znaczenie mają władza lidera, zależność od publiczności, koszty, podziały i aktualna sytuacja. Absolutny język może służyć mobilizacji, nie opisywać pełnego pola decyzji.
Kategoria „nienegocjowalny” bywa samospełniająca. Jeśli instytucja nie bada interesów, nie dostrzeże sygnałów podziału i zmiany.
Alternatywne periodyzacje
Historię można dzielić według dominującej ideologii, lecz także według organizacji. Epoka małych konspiracyjnych komórek różni się od organizacji masowej, ruchu z kontrolą terytorium, franczyzy afiliantów i środowiska samotnych wykonawców. Te formy nie następują po sobie czysto.
Periodyzacja technologiczna może wyróżnić druk masowy i dynamit, radio i lotnictwo, telewizję satelitarną, internet stacjonarny, platformy społecznościowe oraz generatywną automatyzację. Technologia wpływa na propagandę, rozpoznanie, finansowanie i ochronę, ale nie wyznacza celu politycznego.
Periodyzacja reakcji państwa obejmuje policję polityczną, współpracę międzynarodową, bezpieczeństwo lotnicze, sankcje finansowe, interwencje wojskowe, masową analizę danych i moderację platform. Dla praktyki ochronnej może być bardziej użyteczna niż ideologia.
Można wreszcie dzielić według systemu międzynarodowego: imperia, okres międzywojenny, dekolonizacja, zimna wojna, moment jednobiegunowy i rywalizacja wielobiegunowa. Każdy wybór uwidacznia inny mechanizm.
Mapa wielowarstwowa zamiast jednego kalendarza
Najlepsza periodyzacja zależy od pytania:
| Warstwa | Co porządkuje | Przykładowe pytanie | Typowy błąd |
|---|---|---|---|
| fala mobilizacji | globalny wzrost i spadek wspólnej energii | dlaczego podobne grupy powstają w wielu państwach | przypisanie każdej grupy aktywnej w dacie do dominującej fali |
| nurt ideologiczny | ciągłość celu i uzasadnienia | jak nacjonalizm lub wykluczenie zmienia repertuar | pominięcie okresowych przyspieszeń |
| generacja organizacyjna | założyciele, następcy i pamięć | co zmienia się po wymianie kadr | utożsamienie wieku ludzi z długością światowej fali |
| technologia | możliwość komunikacji i działania | dlaczego taktyka staje się dostępna | determinizm technologiczny |
| reakcja państwa | uczenie się, zabezpieczenia i represję | czemu repertuar przesuwa się ku innym celom | traktowanie sprawcy jako jedynego autora zmiany |
| system międzynarodowy | patronów, wojny i legitymację | kiedy lokalny ruch uzyskuje globalne wsparcie | redukcja lokalnego konfliktu do geopolityki |
Warstwy można nałożyć na oś czasu, nie sprowadzając ich do jednej daty. Ten sam rok ma wówczas różne znaczenie: schyłek jednej ideologicznej mobilizacji, rozwój nowej technologii i ciągłość lokalnej organizacji.
Jak badać falę ilościowo
Badacz potrzebuje stałej definicji incydentu oraz geograficznie porównywalnych danych. Bazy obejmujące ostatnie dekady nie pozwalają bezpośrednio zmierzyć końca XIX wieku. Archiwalne źródła mają inne progi widoczności, język i dokładność.
Liczba ataków mierzy aktywność, lecz organizacja może zwiększać zdolność bez działania. Liczba ofiar jest zdominowana przez nieliczne katastrofalne zdarzenia. Liczba grup zależy od reguł łączenia nazw i frakcji. Liczba państw może rosnąć przez pojedyncze incydenty.
Rozsądna analiza używa kilku miar i sprawdza odporność wyniku na granice. Powinna porównywać udział fali w całej przemocy, nie tylko surową liczbę, ponieważ globalna populacja, komunikacja i raportowanie zmieniają się.
Potrzebne jest też kodowanie ideologii wielokrotnej i niepewnej. Jeśli każda grupa musi otrzymać jedną nazwę, hybrydy zostaną sztucznie oczyszczone. Wynik będzie potwierdzał model wbudowany w kodowanie.
Jak badać mechanizm dyfuzji
Podobieństwo dwóch ataków może wynikać z naśladownictwa, wspólnego źródła, ograniczonej liczby możliwych taktyk albo przypadku. Dowód dyfuzji powinien wskazywać kanał: kontakt, szkolenie, tłumaczenie, cytat, podróż, finansowanie, wspólny symbol lub świadome odwołanie.
Chronologia jest konieczna. Rzekomy naśladowca nie mógł skorzystać z wzoru, którego jeszcze nie znał. Trzeba także odróżnić moment publikacji idei od jej przyjęcia i zastosowania.
Sieć wpływu nie jest tym samym co sieć dowodzenia. Grupa może nauczyć się taktyki z relacji prasowej bez organizacyjnego kontaktu. Państwo może błędnie przypisać centralne kierowanie tam, gdzie wystąpiła dyfuzja publiczna.
Mechanizm ma znaczenie dla reakcji. Przecięcie łączności pomaga wobec dowodzenia, lecz nie usuwa publicznie dostępnego wzoru. W drugim przypadku ważniejsze mogą być ochrona celu, ograniczenie efektu naśladownictwa i wiarygodna komunikacja.
Przykład: organizacja narodowa przez trzy epoki
Ruch powstaje podczas fali antykolonialnej, przejmuje socjalistyczny język w okresie Nowej Lewicy, a część jego następców używa religijnego uzasadnienia. Cel terytorialny pozostaje podobny, lecz zmieniają się patroni, symbole, taktyki i publiczność.
Jedna etykieta oparta na dacie nie wystarczy. Fala wyjaśnia międzynarodowy repertuar dostępny w każdym okresie. Nurt nacjonalistyczny wyjaśnia ciągłość roszczenia. Historia organizacyjna pokazuje, czy istnieje rzeczywista sukcesja ludzi i struktur.
Jeżeli późniejsza grupa używa dawnej nazwy, trzeba sprawdzić ciągłość, nie zakładać jej. Jeżeli zmienia nazwę, nie należy automatycznie ogłaszać nowego ruchu. Dokumenty, relacje i przepływ zasobów są ważniejsze od marki.
Przykład: stara taktyka w cyfrowej oprawie
Samotny sprawca dokonuje zamachu na wyróżnioną osobę i publikuje manifest, oczekując, że czyn pobudzi naśladowców. Mechanizm przypomina propagandę czynem pierwszej fali, lecz dystrybucja odbywa się na platformach, a publiczność współtworzy memy i kopie.
Nie trzeba wybierać między „to nic nowego” a „bezprecedensowy terroryzm cyfrowy”. Stare są komunikacyjny zamiar i możliwa rola naśladownictwa. Nowe mogą być tempo, trwałość kopii, transnarodowy zasięg i pomiar reakcji.
Porównanie powinno wskazać wspólną funkcję i różne warunki. Analogii nie wolno rozciągać na całą ideologię, organizację i skuteczność.
Przykład: wzrost po zmianie raportowania
Państwo tworzy nową kategorię ekstremizmu i zaczyna publikować dane o incydentach wcześniej rejestrowanych jako wandalizm, groźby lub przestępstwa z nienawiści. Wykres gwałtownie rośnie, choć rzeczywiste zachowanie mogło zmienić się mniej.
Badacz może błędnie ogłosić początek fali. Musi sprawdzić definicje, retrospektywne przekodowanie, zasięg instytucji i moment wdrożenia systemu. Jeżeli wcześniejsze dane nie są porównywalne, wniosek powinien pozostać ograniczony.
Zmiana uwagi ma także realny skutek: ułatwia wykrywanie sieci, zwiększa zasoby i może wpływać na tożsamość sprawców. Artefakt pomiaru i zmiana świata mogą wystąpić razem. Potrzebna jest analiza, nie proste odrzucenie wykresu.
Minimalna procedura użycia modelu fal
Lista służy kontroli porównania historycznego:
- określ, czy badana jest globalna fala, regionalny cykl, organizacja czy moda taktyczna;
- podaj definicję terroryzmu i wyjaśnij, czy obejmuje przemoc państwa;
- wskaż miarę ekspansji, szczytu i kontrakcji oraz źródła danych;
- oddziel dominującą energię od wszystkich ideologii obecnych w okresie;
- dopuść nakładanie fal, hybrydy i organizacje trwające po schyłku;
- wykaż kanał dyfuzji zamiast wnioskować z jednoczesności;
- porównaj chronologię co najmniej z modelem trwałych nurtów;
- sprawdź przypadki spoza Zachodu i te, które model pomija;
- nie używaj czterdziestu lat jako automatycznej prognozy;
- rozbij twierdzenie o „nowości” na ideologię, strukturę, technologię, cele i skutki;
- sprawdź, czy wzrost nie wynika ze zmiany definicji lub raportowania;
- traktuj periodyzację jako narzędzie pytania, nie dowód przyczynowy.
Jeżeli wynik zależy od jednej arbitralnej daty lub od usunięcia wielu „wyjątków”, trzeba przedstawić analizę wrażliwości albo wybrać inny model.
Standard końcowy
Cztery fale Rapoporta są jedną z najbardziej wpływowych syntez historii nowoczesnego terroryzmu rebelianckiego. Ich siła polega na połączeniu lokalnych organizacji z globalnym obiegiem idei, taktyk, technologii i reakcji. Uczą, że okres atrakcyjności wzoru trwa dłużej niż pojedyncza grupa i że ruchy uczą się ponad granicami.
Nie są prawem kalendarza. Anarchistyczna, antykolonialna, nowolewicowa i religijna energia nie zaczynają się jednego dnia ani nie wygaszają wszystkich poprzedników. Około czterdziestoletni rytm pozostaje sporną generalizacją, a nie zegarem przewidującym następną falę.
Model trzeba zestawiać z ciągłymi nurtami socjalistycznym, nacjonalistycznym, religijnym i wykluczającym, a także z periodyzacją organizacyjną, technologiczną i państwową. Fala opisuje amplitudę oraz dyfuzję; nurt — trwanie; organizacja — konkretną zdolność; kampania — sekwencję decyzji.
„Nowy terroryzm” rzadko jest całkowicie nowy. Historyczne precedensy nie oznaczają jednak braku zmiany. Stary mechanizm może działać z nową prędkością, skalą i dostępnością. Dobre porównanie nazywa dokładnie właściwość, używa tych samych miar dla obu epok i pozostawia miejsce zarówno na ciągłość, jak i różnicę.