Streszczenie

Polska nie należy do państw Unii Europejskiej najczęściej doświadczających zamachów terrorystycznych. W 2025 r. nie zgłosiła Europolowi żadnego zamachu dokonanego, udaremnionego ani nieudanego, podczas gdy w całej Unii odnotowano ich 45. Nie jest to jednak dowód braku zagrożenia ani podstawa do ogłoszenia Polski „bezpieczną wyspą”. Rzadkie zdarzenia, udaremnione przygotowania, niepełna jawność danych oraz zależność statystyki od kwalifikacji prawnej sprawiają, że prosty ranking krajów byłby pozornie precyzyjny.

Publiczny obraz według stanu na 31 lipca 2026 r. składa się z kilku różnych zjawisk. ABW ocenia zagrożenie terroryzmem islamistycznym jako relatywnie niskie w porównaniu z Europą Zachodnią, lecz opisuje indywidualne przypadki radykalizacji obywateli polskich i cudzoziemców. Jednocześnie widoczne są skrajnie prawicowe, antysystemowe i ideologicznie niespójne fascynacje przemocą, zwłaszcza w środowisku cyfrowym części bardzo młodych osób. Osobny wymiar tworzą działania sabotażowe i dywersyjne przypisywane rosyjskim służbom oraz ich pośrednikom. Nie każde takie działanie jest terroryzmem, ale część postępowań obejmuje zarzuty czynów o charakterze terrorystycznym.

Położenie Polski zwiększa ekspozycję na skutki wojny rosyjsko-ukraińskiej, presję na granicy z Białorusią, operacje wpływu oraz zagrożenia dla transportu, energetyki i logistyki. Równocześnie konflikty na Bliskim Wschodzie mogą oddziaływać przez propagandę, mobilizację sprawców i zagrożenia wobec społeczności żydowskich, muzułmańskich, placówek dyplomatycznych lub wydarzeń symbolicznych. Zależności tej nie wolno przekładać na podejrzliwość wobec całych narodowości, wyznań ani osób przekraczających granicę.

Krajobrazu zagrożeń nie da się opisać jednym poziomem alarmu. Trzeba oddzielić zamiar i zdolność sprawcy od ekspozycji celu, jego podatności, możliwych konsekwencji oraz odporności systemu. Prosty atak pojedynczej osoby może być bardziej prawdopodobny niż złożona operacja, ale awaria węzła infrastruktury może powodować znacznie większe skutki. To samo ostrzeżenie ma inne znaczenie dla szkoły, dworca, rafinerii i gminnego urzędu.

Obowiązujące stopnie alarmowe wyznaczają zadania administracji i operatorów. Nie są publicznym komunikatem, że w określonym miejscu zamach jest nieuchronny. Z kolei liczba zatrzymań mówi o aktywności śledczej oraz dostępnych instrumentach prawnych, nie bezpośrednio o liczbie gotowych sprawców. Dojrzała ocena łączy dane ilościowe z analizą konkretnych scenariuszy, zachowuje język niepewności i jest regularnie korygowana.

Co właściwie ma przedstawiać krajobraz zagrożeń

Krajobraz zagrożeń jest uporządkowanym obrazem tego, kto może próbować użyć przemocy, w jakim celu, przeciw czemu, z jaką zdolnością i z jakimi następstwami. Nie jest katalogiem wszystkiego, czego można się bać. Ma pomagać w rozdzielaniu uwagi, przygotowaniu procedur i wyborze zabezpieczeń bez tworzenia pozoru, że przyszłość została policzona.

W debacie publicznej mieszają się trzy pytania. Pierwsze brzmi, czy w Polsce istnieją osoby lub sieci gotowe rozważać przemoc terrorystyczną. Drugie dotyczy tego, czy mają sposobność oraz środki, aby ją przeprowadzić. Trzecie pyta o odporność państwa i społeczeństwa, gdyby próba nastąpiła. Odpowiedź „zagrożenie jest niskie” może dotyczyć pierwszego pytania, a jednocześnie nie rozstrzygać dwóch pozostałych.

Warto stosować roboczy model:

ryzyko scenariusza = zagrożenie × ekspozycja × podatność × konsekwencja, skorygowane o odporność.

Nie jest to równanie pozwalające pomnożyć cztery oceny i otrzymać obiektywną liczbę. Porządkuje ono rozumowanie. Zagrożenie opisuje zamiar i zdolność sprawcy. Ekspozycja oznacza obecność ludzi, zasobów lub procesów, które mogą znaleźć się w zasięgu. Podatność dotyczy możliwości wykorzystania słabości. Konsekwencja obejmuje szkody w ludziach, działaniu instytucji, gospodarce i zaufaniu. Odporność oznacza zdolność wykrycia, reakcji, podtrzymania funkcji oraz odbudowy.

Jeżeli analityk zapisze tylko „wysokie ryzyko dla kolei”, nie wiadomo, czy ma na myśli aktywność wrogiego podmiotu, łatwy dostęp do infrastruktury, rozległe następstwa zakłócenia czy wszystkie te czynniki. Rozdzielenie składników pozwala dobrać inne działania. Intencję ogranicza się przez rozpoznanie i przeciwdziałanie, podatność przez zabezpieczenie, konsekwencję przez redundancję oraz plany ciągłości, a odporność przez ćwiczenia i uczenie się.

Stan na określony dzień

Każda aktualna ocena ma datę ważności. Ten artykuł opisuje publicznie dostępny stan na 31 lipca 2026 r. Nie zastępuje komunikatów służb, lokalnej analizy bezpieczeństwa ani informacji niejawnej. Nowe postępowanie, konflikt, wezwanie propagandowe lub ujawniona podatność mogą zmienić ocenę szybciej niż coroczny raport.

Datowanie chroni przed dwoma błędami. Pierwszy polega na przedstawieniu dawnego okresu jako teraźniejszości. Drugi na dopisywaniu późniejszej wiedzy do decyzji, które podejmowano przy innym obrazie sytuacji. Ocena powinna zachować zarówno bieżący wniosek, jak i ślad tego, na jakich danych był oparty.

Publiczny krajobraz jest z konieczności niepełny. Służby nie ujawniają wszystkich sygnałów, źródeł, rozpracowań ani powodów decyzji. Niektóre informacje stają się jawne dopiero po zatrzymaniu lub akcie oskarżenia, inne nigdy. Brak komunikatu nie dowodzi braku aktywności, tak jak liczba komunikatów nie dowodzi proporcjonalnego wzrostu zagrożenia.

Słowa wyznaczają granice zbioru

Polskie prawo posługuje się pojęciem przestępstwa o charakterze terrorystycznym, którego konstrukcja łączy odpowiednio poważne przestępstwo z określonym celem: poważnym zastraszeniem wielu osób, zmuszeniem organu władzy lub organizacji międzynarodowej do działania albo zaniechania, bądź wywołaniem poważnych zakłóceń w ustroju lub gospodarce. Ustawa o działaniach antyterrorystycznych określa z kolei zdarzenie o charakterze terrorystycznym przez podejrzenie, że powstało wskutek takiego przestępstwa lub groźby jego popełnienia.1

Znaczenie tej granicy wyjaśnia szerzej artykuł „Przestępstwo o charakterze terrorystycznym w polskim Kodeksie karnym”. Dla krajobrazu zagrożeń ważne jest, że sama brutalność czynu, radykalny pogląd albo polityczny kontekst nie wystarczają automatycznie do kwalifikacji terrorystycznej.

Ekstremizm może pozostać w sferze poglądów, nawet jeżeli jest antydemokratyczny i odrażający. Przemoc z nienawiści może być skierowana przeciw osobie z powodu przypisanej jej cechy, lecz nie mieć terrorystycznego celu. Masowy zabójca może kopiować estetykę zamachowców bez próby zastraszenia zbiorowości w rozumieniu prawa. Sabotaż może służyć obcemu wywiadowi i wywołać dużą szkodę, ale jego konkretny cel prawny nadal wymaga dowodu.

Granice te nie służą pomniejszaniu zagrożenia. Pozwalają zastosować właściwe przepisy, instytucje i dane. Jeżeli wszystkie akty agresji zostaną nazwane terroryzmem, statystyka przestaje informować, a wyjątkowe instrumenty prawne zaczynają rozszerzać się bez czytelnej zasady. Zależności między tymi zbiorami omawia artykuł „Terroryzm, ekstremizm, przestępstwo z nienawiści i przemoc masowa”.

Czego mówią europejskie dane za 2025 rok

Europol odnotował w Unii Europejskiej 45 zamachów w 2025 r.: 22 dokonane, 20 udaremnionych i trzy nieudane. Dwadzieścia cztery zakwalifikowano jako dżihadystyczne, dwanaście jako lewicowe lub anarchistyczne, pięć jako skrajnie prawicowe, a cztery do kategorii innej albo nieokreślonej. W związku z przestępstwami terrorystycznymi zatrzymano 486 osób w 21 państwach.2

Polski nie ma w tabeli dziesięciu państw, które zgłosiły w tym roku zamach. W tabeli zatrzymań Polska wykazała jednak dziewięć osób: dwie w kategorii dżihadystycznej, cztery skrajnie prawicowej oraz trzy w kategorii innej lub nieokreślonej. Dla porównania w kategorii dżihadystycznej raport wskazywał po jednym zatrzymaniu w Polsce w 2023 i 2024 r., a w skrajnie prawicowej żadnego. Tak małe wartości są wrażliwe na pojedyncze postępowanie i nie tworzą stabilnego trendu.

Raport zawiera ważne zastrzeżenie: liczba zamachów, zatrzymań, ofiar i państw nie wystarcza do pomiaru zagrożenia. Dane zależą między innymi od definicji, wykrycia, kwalifikacji, sposobu raportowania i etapu sprawy. Trwające dochodzenie może nie zostać jeszcze włączone, a podobne zachowanie w dwóch państwach może trafić do odmiennych kategorii.

Zatrzymanie jest zdarzeniem procesowym, nie dowodem winy. Może dotyczyć zaawansowanego przygotowania, propagandy, finansowania, podróży, członkostwa, szkolenia albo innej formy przestępstwa. Dziewięciu zatrzymanych nie oznacza dziewięciu niedoszłych zamachów. Tym bardziej nie można dodawać zatrzymań z kolejnych lat jako liczby czynnych terrorystów.

Brak zamachu także nie ma jednego wyjaśnienia. Może odzwierciedlać rzeczywiście niższą aktywność, skuteczne zapobieganie, mniejszą ekspozycję na określoną sieć, nieudaną mobilizację sprawców, przypadek albo zakwalifikowanie zdarzenia do innej kategorii. Przy rzadkich czynach pojedynczy rok jest zbyt krótkim oknem do tworzenia hierarchii państw.

Polska w europejskim otoczeniu

Krajowy obraz nie kończy się na granicy. Swobodny przepływ osób, cyfrowa dystrybucja propagandy, płatności, podróże i relacje rodzinne sprawiają, że przygotowanie, sprawca, cel oraz dowód mogą znajdować się w różnych państwach. Polska może być miejscem zamieszkania, tranzytu, kontaktu, zakupu legalnie dostępnego przedmiotu, przechowywania danych albo postępowania, nawet jeśli plan dotyczy innego kraju.

Europejski raport za 2025 r. opisuje dominację samodzielnych sprawców i małych, samoorganizujących się grup w wielu ujawnionych planach. Proste metody pozostawały częste: ataki z użyciem noża, podpalenia, improwizowane ładunki, broń palna oraz pojazd. Niska złożoność techniczna może skrócić czas między zauważalnym przygotowaniem a działaniem.

Nie oznacza to, że każdy posiadacz noża, pojazdu czy materiału pirotechnicznego tworzy sygnał terrorystyczny. Przedmioty powszechnego użytku są słabymi wskaźnikami bez kontekstu. Więcej mówi ich połączenie z wyborem celu, testowaniem zabezpieczeń, groźbą, pożegnaniem, próbą zdobycia instrukcji, logistyką oraz wyraźną zmianą zachowania.

Otoczenie europejskie wpływa również przez zdarzenia za granicą. Udany zamach może wywołać krótką falę naśladownictwa, przyspieszyć osobę już zmobilizowaną albo zmienić priorytety ochrony. Konflikt międzynarodowy może zwiększyć liczbę gróźb wobec placówek i wspólnot, choć większość ekspresji gniewu nie przechodzi w przemoc.

Relatywnie niskie nie znaczy zerowe

W raporcie za lata 2024–2025 ABW oceniła, że zagrożenie terroryzmem islamistycznym w Polsce pozostaje relatywnie niskie na tle Europy Zachodniej. Jednocześnie opisała indywidualne przypadki radykalizacji wśród obywateli polskich oraz cudzoziemców, zainteresowanie propagandą wśród bardzo młodych osób i pojedyncze przejścia od aktywności internetowej ku bezpośrednim przygotowaniom.3

Słowo „relatywnie” ma znaczenie. Porównuje poziom z innymi państwami, nie z absolutnym zerem. Kraj może mieć niższą częstość i jednocześnie potrzebować zdolności wykrycia pojedynczego planu, ochrony wydarzenia o szczególnym znaczeniu albo opieki nad społecznością, która otrzymuje groźby.

Ocena ABW jest oceną instytucji posiadającej dostęp do danych niejawnych, ale jest też publicznym sprawozdaniem z własnej działalności. Należy traktować ją jako ważne źródło, nie jako niezależny audyt skuteczności. Podane przez służbę liczby produktów analitycznych, informacji operacyjnych i postępowań opisują obciążenie oraz wynik pracy, a nie rozmiar ukrytej populacji sprawców.

Odpowiedzialny wniosek brzmi zatem: publiczne dane nie wskazują, aby Polska doświadczała poziomu zamachów charakterystycznego dla części Europy Zachodniej, ale potwierdzają obecność konkretnych przypadków, transnarodowych powiązań i gotowości instytucji do działań zapobiegawczych. Nie ma podstaw ani do alarmistycznej opowieści o powszechnej infiltracji, ani do przekonania, że problem istnieje wyłącznie za granicą.

Nurt dżihadystyczny

Zagrożenie dżihadystyczne nie musi przyjmować formy rozbudowanej komórki kierowanej z zagranicy. W europejskich sprawach częste są osoby działające samodzielnie lub w małej grupie, czerpiące z rozproszonej propagandy i dobierające wykonalną metodę. Organizacja może dostarczać narrację oraz markę bez wydania operacyjnego rozkazu.

W listopadzie 2025 r. prokuratura poinformowała o zatrzymaniu dziewiętnastoletniego obywatela Polski podejrzanego o przygotowania do ataku z użyciem materiałów wybuchowych. Według komunikatu miał popierać tzw. Państwo Islamskie, gromadzić informacje o wytwarzaniu środków wybuchowych i poszukiwać kontaktów umożliwiających realizację planu. Zastosowano tymczasowe aresztowanie.4 Jest to opis podejrzeń i decyzji procesowych, nie prawomocne stwierdzenie winy.

Takie sprawy pokazują znaczenie wczesnej mobilizacji, lecz nie uzasadniają budowania profilu na wyznaniu, pochodzeniu lub wieku. Zdecydowana większość osób oglądających skrajną treść nigdy nie podejmuje przemocy. Ocena powinna dotyczyć zachowania, zdolności, celu, przyspieszenia przygotowań i dostępnych czynników ochronnych.

Propaganda dżihadystyczna wykorzystuje konflikty, krzywdę cywilów, poczucie odrzucenia, poszukiwanie znaczenia i przynależności. Ten sam materiał może trafić do osoby motywowanej ideologicznie, samotnej, zafascynowanej przemocą albo szukającej tożsamości. Nie można z góry zakładać jednej drogi radykalizacji.

Wczesna interwencja nie zawsze powinna być wyłącznie karna. Jeżeli nie ma przygotowania czynu, znaczenie mogą mieć rodzina, szkoła, pomoc psychiczna, praca społeczna i odłączenie od środowiska wzmacniającego przemoc. Gdy pojawia się plan, cel, rozpoznanie lub pozyskiwanie środków, ciężar przesuwa się ku zarządzaniu zagrożeniem i postępowaniu. Tę różnicę rozwija artykuł „Ocena zagrożenia ze strony samotnego sprawcy”.

Skrajna prawica i przemoc mieszana

Cztery zatrzymania zakwalifikowane przez Polskę do skrajnie prawicowego terroryzmu w europejskim raporcie za 2025 r. nie dowodzą trwałej fali, ale są sygnałem, którego nie należy usuwać z obrazu. Nurt ten może obejmować etnonacjonalizm, supremacjonizm, przyspieszenie rozpadu systemu, mizoginię, antysemityzm i fascynację wcześniejszymi masowymi zabójcami. Konkretna osoba nie musi przyjmować pełnej doktryny.

W sprawie opisanej przez ABW w czerwcu 2025 r. trzy młode osoby miały gromadzić wiedzę o broni palnej i materiałach wybuchowych, prowadzić treningi oraz inspirować się sprawcami masowych zabójstw, w tym Andersem Breivikiem, Brentonem Tarrantem i Timothym McVeighem. Według organów postępowanie dotyczyło podejrzenia planowania ataku, między innymi na szkołę w Olsztynie.5 Również tutaj zarzuty i tymczasowe aresztowanie nie są wyrokiem.

Przypadek ilustruje przenikanie kategorii. Inspiracja może pochodzić jednocześnie z terroryzmu skrajnie prawicowego, kultury masowych strzelanin i osobistej potrzeby zemsty lub sławy. Próba wtłoczenia takiej osoby w jedną etykietę może przesłonić najbardziej użyteczne sygnały: wybór celu, ćwiczenie, pozyskiwanie materiałów, udostępnienie planu i skrócenie horyzontu działania.

Skrajnie prawicowa działalność polityczna i legalny, nawet radykalny pogląd nie są automatycznie terroryzmem. Interwencja oparta wyłącznie na wypowiedzi politycznej naruszałaby prawa i produkowała szum. Granicę tworzą wiarygodna groźba, zachęcanie do przestępstwa w określonym kontekście, organizowanie przemocy, jej przygotowanie albo dokonanie.

Antysystemowość, nihilizm i niejednoznaczna ideologia

Nie każdy potencjalny sprawca porusza się od stabilnej ideologii do czynu. Europol opisuje rozmywanie granic między nurtami i środowiska, w których przemoc, pogarda, katastrofizm, fascynacja sprawcami oraz potrzeba przynależności są ważniejsze niż spójny program polityczny. Osoba może mieszać symbole wzajemnie sprzecznych ruchów.

Określenia takie jak „nihilistyczny ekstremizm przemocowy” albo internetowe środowisko przemocy są próbą uchwycenia zjawiska, nie gotową kwalifikacją prawną. Należy uważać, aby nowa etykieta nie objęła każdego młodego człowieka publikującego szokującą treść. Wiele zachowań jest prowokacją, fantazją lub poszukiwaniem reakcji, choć część może współwystępować z rzeczywistym planem.

Najbardziej przydatna jest ocena funkcjonalna. Czy przemoc stała się rozwiązaniem konkretnego problemu w myśleniu osoby? Czy pojawił się cel, czas, środek, rozpoznanie i próba pokonania przeszkody? Czy osoba traci więzi, które wcześniej hamowały działanie? Czy przekazała zamiar komuś innemu? Odpowiedzi są ważniejsze niż dopasowanie memu do ideologicznego słownika.

Ryzykiem jest także wzajemne uczenie się nurtów. Propaganda dżihadystyczna, skrajnie prawicowa i kultura masowego zabójstwa mogą kopiować format manifestu, transmisji, pożegnania, rankingu ofiar i gloryfikacji poprzedników. Mechanizm cyfrowy łączy treści, których organizacje polityczne nie połączyłyby w świecie fizycznym.

Bardzo młodzi użytkownicy

ABW oraz Europol zwracają uwagę na obecność nieletnich w sprawach związanych z terroryzmem i skrajną przemocą. W danych europejskich za 2025 r. wśród zatrzymanych, dla których podano wiek, 130 osób miało najwyżej 18 lat, a najmłodsza miała 12 lat. Liczba obejmuje różne państwa i kategorie oraz nie jest wskaźnikiem odsetka młodzieży zagrożonej radykalizacją.2

Wiek zmienia sposób oceny. Młoda osoba może szybciej przechodzić między tożsamościami, przeceniać własną zdolność i powtarzać treści bez pełnego rozumienia. Może też dysponować realnym dostępem do narzędzi, znać zabezpieczenia szkoły i działać impulsywnie. Infantylizowanie jest równie niebezpieczne jak automatyczne traktowanie jej jak dorosłego członka organizacji.

Szkoła i rodzina często widzą fragmenty, których nie ma policja: nagłe pożegnania, utratę przyszłościowego języka, próbę zdobycia środka, obsesyjne pytania o zabezpieczenia, groźbę powiązaną z terminem albo identyfikowanie się z konkretnym sprawcą. Pojedynczy sygnał nie przesądza ryzyka, lecz kilka niezależnych zmian może uzasadniać profesjonalną ocenę.

Nie należy mylić profilaktyki z masowym nadzorem. Monitorowanie wszystkich rozmów uczniów albo karanie za kontrowersyjny pogląd może zniszczyć zaufanie potrzebne do zgłaszania realnej obawy. Bezpieczny system daje możliwość przekazania informacji, sprawdza kontekst, chroni osobę zgłaszającą i dobiera interwencję do zachowania.

Internet nie jest osobnym światem

Większość opisanych przez ABW radykalizujących się osób pozostawała w aktywności internetowej, ale w pojedynczych sprawach następowało przejście ku przygotowaniu. Rozróżnienie „online albo offline” jest więc mylące. Sieć może dostarczyć narrację, grupę, uznanie, instrukcję oraz kontakt, a świat fizyczny — cel, środek i okazję.

Platforma nie powoduje sama z siebie zamachu. Jej architektura może jednak skrócić drogę do coraz bardziej skrajnej treści, ułatwić odnalezienie wspólnoty i utrzymać ciągłą ekspozycję. Zamknięte kanały, gry, komunikatory, komentarze i publiczne serwisy pełnią różne funkcje w jednym procesie.

Usunięcie konta może ograniczyć zasięg, ale nie rozwiązuje wszystkich przypadków. Osoba może przenieść się na inną usługę, uznać blokadę za potwierdzenie prześladowania albo utracić widoczny kanał, na którym dawała sygnały. Działanie platformy, wsparcie bliskich, ocena zagrożenia i postępowanie karne nie są zamiennikami.

Mechanizm przenikania sfer omawia artykuł „Radykalizacja online i offline jako jeden ekosystem”. Dla obrazu Polski najważniejszy wniosek brzmi, że język treści i fizyczne położenie serwera nie ograniczają zagrożenia do jednego państwa.

Presja na granicy z Białorusią

ABW wiąże część zadań bezpieczeństwa z nieregularnymi przekroczeniami granicy polsko-białoruskiej i działaniami hybrydowymi Białorusi oraz Rosji. Kontrola tożsamości, trasy, dokumentów i powiązań jest uzasadnioną funkcją państwa. Nie wynika z niej jednak, że osoba migrująca jest terrorystą ani że pochodzenie z określonego kraju stanowi dowód zagrożenia.

Nieregularny ruch może tworzyć problem weryfikacji: dane bywają niepełne, dokumenty niepewne, a trasa kontrolowana przez podmioty wrogie. To ryzyko procesu granicznego, nie charakterystyka moralna całej grupy. Przesłanką do dalszego działania powinny być rozbieżności, powiązania, zachowanie i informacja operacyjna, nie sama narodowość lub wyznanie.

Operacja hybrydowa może jednocześnie wykorzystywać ludzi jako narzędzie presji i próbować wywołać polaryzację w Polsce. Nadmiernie zbiorowa reakcja realizuje drugi cel przeciwnika: osłabia spójność, dostarcza propagandzie obrazów i odciąża rzeczywistych organizatorów przez skierowanie gniewu na osoby łatwo widoczne.

Granica wymaga zatem dwóch zdolności naraz. Państwo powinno wykrywać osoby stwarzające realne zagrożenie i przeciwdziałać sterowaniu ruchem przez obce służby, a równocześnie zachować indywidualną ocenę, prawo i ochronę przed przemocą. Twardość procedury nie wymaga zbiorowej stygmatyzacji.

Tranzyt, logistyka i mobilność

Położenie Polski czyni ją ważnym korytarzem transportowym między wschodem a zachodem oraz zapleczem pomocy dla Ukrainy. Duży przepływ ludzi i towarów zwiększa liczbę zdarzeń wymagających sprawdzenia, ale sam w sobie nie oznacza wzrostu terroryzmu. Jest przede wszystkim ekspozycją systemu.

Lotniska, kolej, drogi, magazyny i przejścia graniczne mogą mieć znaczenie jako cele, miejsca rozpoznania, ogniwa dostaw albo punkty zakłócenia. Ochrona nie może ograniczać się do wejścia pasażera. Potrzebuje obrazu zależności: dostawcy, systemu sterowania, personelu, utrzymania, łączności, objazdu oraz czasu potrzebnego do przywrócenia usługi.

Mobilność sprawcy komplikuje dowód. Zakup, rozmowa, rozpoznanie i zamiar mogą być rozproszone między jurysdykcjami. Dlatego wymiana informacji europejskiej i współpraca prokuratorska są częścią krajowej ochrony, nawet gdy polska statystyka zamachów pozostaje zerowa.

Jednocześnie nie należy odczytywać każdej nieprawidłowości transportowej jako rozpoznania terrorystycznego. Fotografowanie, błąd dokumentu lub nietypowa podróż mają liczne niewinne wyjaśnienia. Sygnał staje się bardziej wartościowy, gdy łączy się z powtarzalnością, ukrywaniem, konkretną podatnością i innymi niezależnymi informacjami.

Sabotaż, dywersja i obce służby

Najbardziej widoczna zmiana polskiego środowiska bezpieczeństwa wynika z agresji Rosji przeciw Ukrainie. ABW opisuje rosyjskie i białoruskie działania obejmujące rozpoznanie, wpływ, dezinformację, sabotaż oraz rekrutowanie wykonawców przez internet. Według służby cele obejmowały obiekty wojskowe, infrastrukturę krytyczną i miejsca publiczne, a zleceniodawcy mogli akceptować ryzyko ofiar.3

Nie wolno automatycznie dodawać całej dywersji do statystyki terroryzmu. Szpiegostwo, uszkodzenie mienia, podpalenie, zakłócenie transportu i przygotowanie sabotażu mają odrębne znamiona. Ten sam czyn może jednak uzyskać charakter terrorystyczny, jeżeli spełnia próg powagi i zostanie popełniony w jednym z ustawowych celów.

W listopadzie 2025 r. prokuratura poinformowała o śledztwie dotyczącym uszkodzeń linii kolejowej Warszawa Wschodnia–Dorohusk, określonych jako akty dywersji o charakterze terrorystycznym popełnione na rzecz obcego wywiadu. Zarzuty przedstawiono dwóm obywatelom Ukrainy, którzy według organów działali na rzecz rosyjskiego wywiadu i opuścili Polskę.6 To ustalenia postępowania, nie prawomocny wyrok; obywatelstwo podejrzanych nie przenosi odpowiedzialności na społeczność ukraińską.

W kwietniu 2026 r. do sądu skierowano akt oskarżenia przeciw pięciu osobom w sprawie grupy mającej działać na rzecz rosyjskiego wywiadu. Prokuratura wiązała ją między innymi z pożarami obiektów handlowych w Warszawie i Wilnie oraz planowaniem podpalenia w Rydze, kwalifikując część zarzutów jako przestępstwa o charakterze terrorystycznym.7 Akt oskarżenia rozpoczyna sądową weryfikację twierdzeń oskarżyciela, a nie kończy jej.

Model pośrednika zmienia profil ochrony. Wykonawca może nie podzielać ideologii zleceniodawcy, działać dla pieniędzy, przyjąć zadanie fragmentaryczne i nie znać całego planu. Klasyczne poszukiwanie oznak radykalizacji nie wystarczy do wykrycia takiej operacji. Znaczenia nabierają nietypowe zlecenia, płatności, obserwacja celu, rekrutacja na komunikatorze i sekwencja drobnych prób.

Dlaczego model pośrednika jest trudny

Obca służba może rozdzielić operację między wiele osób. Jedna fotografuje, druga przechowuje przedmiot, trzecia wykonuje podpalenie, a czwarta prowadzi kanał propagandowy. Każdy fragment wygląda mniej groźnie niż całość, a zleceniodawca ogranicza ryzyko ujawnienia własnego personelu.

Rekrutacja może zaczynać się od czynności pozornie prostych i legalnych. Kolejne zadania badają dyspozycyjność, dyskrecję i gotowość do ryzyka. Wykonawca może przesuwać własną granicę bez chwili, w której świadomie „wstępuje” do organizacji.

Z perspektywy operatora ważniejsze od odgadywania narodowości sprawcy jest wykrycie sekwencji zachowań wokół obiektu. Z perspektywy organów ścigania potrzebne jest połączenie zleceń, rachunków, urządzeń i kontaktów. Z perspektywy społeczeństwa kluczowe jest nieprzypisywanie czynu zbiorowości, bo polaryzacja może być zamierzonym skutkiem operacji.

Odpowiedź państwa musi też zachować granicę między kontrwywiadem i antyterroryzmem. Wspólny cel lub narzędzie uzasadnia wymianę informacji, lecz nie usuwa różnic dowodowych, prawnych i instytucjonalnych. Nazwanie każdej operacji wpływu „terroryzmem” utrudnia rozpoznanie tego, co rzeczywiście przekracza próg przemocy.

Infrastruktura jako sieć zależności

Energia, paliwa, telekomunikacja, systemy informacyjne, finanse, transport i ochrona zdrowia pojawiają się w publicznym sprawozdaniu ABW jako obszary bezpieczeństwa ekonomicznego i infrastrukturalnego. Ich znaczenie nie wynika wyłącznie z atrakcyjności symbolicznej. Zakłócenie jednego procesu może przenieść się na wiele usług.

Brak zasilania wpływa na łączność, wodę, płatności i opiekę medyczną. Zakłócenie kolei może zmienić dojazdy, logistykę, ruch drogowy i dostęp służb. Awaria telekomunikacyjna ogranicza zgłoszenia, koordynację oraz przekazywanie korekt. Ocena celu powinna więc obejmować zależności, nie tylko wartość fizycznego obiektu.

Nie każda infrastruktura wymaga jednak tego samego poziomu ochrony przed każdym scenariuszem. Zabezpieczenie przed osobą wchodzącą do obiektu nie rozwiązuje problemu dostawcy oprogramowania. Ochrona systemu sterowania nie zapewnia objazdu po fizycznym uszkodzeniu. Redundancja pozorna, oparta na tej samej trasie, energii lub firmie, może zawieść jednocześnie.

Publiczna analiza powinna unikać szczegółowego wskazywania niechronionych punktów, czasu reakcji i sposobu obejścia zabezpieczeń. Da się jednak mówić o klasach zależności, odpowiedzialności i potrzebie testu. Granicę obowiązków oraz praktycznego przygotowania rozwija artykuł „Obowiązki operatora infrastruktury i obiektu”.

Kolej jako przykład ekspozycji

Kolej łączy rozległość, otwarty dostęp do części przestrzeni, długie trasy i wysoką zależność od pojedynczych węzłów. Nie da się chronić każdego kilometra jak lotniska. System opiera się więc na warstwach: obserwacji, utrzymaniu, zgłoszeniach personelu i mieszkańców, wykrywaniu anomalii, kontroli ruchu, zdolności zatrzymania oraz odtworzenia trasy.

Wprowadzenie stopnia CHARLIE na obszarach linii zarządzanych przez PKP Polskie Linie Kolejowe i PKP Linię Hutniczą Szerokotorową było reakcją państwa na zdarzenia dywersyjne. Nie znaczy, że każdy pociąg znajdował się w bezpośrednim niebezpieczeństwie. Oznacza podwyższony zestaw zadań i gotowość w określonym sektorze.

Wskaźnikiem skuteczności nie może być tylko liczba patroli. Potrzebne są czas od wykrycia do ograniczenia ruchu, jakość weryfikacji zgłoszenia, zdolność przekierowania, komunikacja z pasażerami, zabezpieczenie dowodów i powrót do działania. Widoczny środek może odstraszać, ale niewidoczna redundancja ogranicza skutek.

Po zdarzeniu trzeba odróżnić przyczynę od podatności. To, że sprawca wykorzystał określone miejsce, nie znaczy, że identyczne ogrodzenie wszędzie jest najlepszą inwestycją. Analiza powinna ustalić, jakie funkcje zawiodły i czy poprawka nie przesuwa problemu w inne miejsce.

Energetyka i cele poza granicami

Polski system może zależeć od obiektów, łączy i personelu znajdujących się poza terytorium państwa. Dlatego obowiązujący stopień BRAVO dotyczący polskiej infrastruktury energetycznej poza granicami nie jest sprzecznością. Ochrona funkcji publicznej przebiega wzdłuż zależności, nie wyłącznie mapy administracyjnej.

Energetyka jest jednocześnie celem fizycznym, cybernetycznym i informacyjnym. Rzeczywista awaria może zostać powiększona plotką o skażeniu lub niedoborze. Nieskuteczny cyberatak może posłużyć do stworzenia wrażenia utraty kontroli. Uszkodzenie o małej wartości materialnej może wywołać duży koszt przez zatrzymanie procesu.

Nie każdy incydent cybernetyczny jest cyberterroryzmem. Złośliwe oprogramowanie może służyć szpiegostwu, wymuszeniu okupu, sabotażowi wojskowemu lub zwykłemu oszustwu. O terrorystycznym charakterze decyduje między innymi powaga czynu i cel, a nie samo użycie komputera.

Operator powinien łączyć bezpieczeństwo fizyczne, cyfrowe i osobowe. Oddzielne zespoły mogą obserwować fragmenty tej samej operacji: nietypowe logowanie, wizytę podwykonawcy, fotografowanie oraz fałszywy komunikat. Dopiero wspólny obraz pokazuje scenariusz.

Duże wydarzenia i cele symboliczne

Wydarzenie sportowe, religijne, państwowe lub kulturalne łączy tłum, przewidywalny czas, obraz medialny i znaczenie symboliczne. Może przyciągać sprawcę terrorystycznego, lecz także osobę agresywną, protest, fałszywy alarm, próbę wtargnięcia i zwykłe przestępstwo. Plan powinien działać mimo niepewnej etykiety.

Największa podatność może znajdować się poza kontrolowanym wejściem: w transporcie, kolejce, strefie spontanicznego zgromadzenia albo chwili wyjścia. Zwiększanie kontroli w jednym punkcie może niezamierzenie tworzyć skupisko w innym. Ochrona musi obserwować przepływ, nie tylko granicę obiektu.

Cel symboliczny nie zawsze jest najbardziej chroniony. Lokalna instytucja może stać się substytutem obiektu rozpoznawalnego na świecie, jeśli jest dostępniejsza i pozwala sprawcy przypisać czyn do tego samego konfliktu. Informacja dla samorządów oraz mniejszych wspólnot powinna więc tłumaczyć mechanizm bez rozsyłania ogólnego alarmu.

Ochrona nie może zamienić wydarzenia w demonstrację strachu. Widoczność służb, komunikat i kontrola powinny wspierać bezpieczne uczestnictwo. Jeżeli środki są niezrozumiałe, mogą zwiększać niepokój, tłok albo nieufność wobec wybranej grupy.

Wpływ wojny rosyjsko-ukraińskiej

Wojna oddziałuje na Polskę bezpośrednio przez położenie, transport, wsparcie Ukrainy, obecność wojsk sojuszniczych, uchodźców i działalność obcych służb. Jej skutki obejmują spektrum od szpiegostwa i wpływu po sabotaż. Nie wszystkie należą do terroryzmu, ale wszystkie mogą obciążać ten sam system ochrony.

Konflikt zwiększa liczbę potencjalnych narracji mobilizacyjnych. Rosyjska propaganda może przedstawiać Polskę jako stronę wojny, wzmacniać spory społeczne, rozpowszechniać fałszywe informacje o uchodźcach i podważać zaufanie do instytucji. Operacja informacyjna nie jest sama w sobie zamachem, lecz może przygotowywać środowisko dla przemocy albo powiększać jej skutek.

Istotna jest również dostępność doświadczenia wojskowego, materiałów i sieci przestępczych w szerokim regionie. Nie należy z tego wyprowadzać podejrzenia wobec każdego weterana czy obywatela Ukrainy. Potrzebne jest śledzenie konkretnych kanałów przemytu, transakcji, zleceń i osób, a nie profilowanie zbiorowe.

Wojna może też przesunąć priorytety państwa tak silnie, że mniej widoczne zagrożenia otrzymają za mało uwagi. Dojrzały system zachowuje zdolność obsługi przestępstwa z nienawiści, przemocy domowej, planu szkolnego i dżihadystycznej mobilizacji, nawet gdy zasoby kontrwywiadowcze koncentrują się na Rosji.

Konflikt na Bliskim Wschodzie

Przemoc na Bliskim Wschodzie rezonuje w Europie przez identyfikację religijną, narodową, rodzinną i polityczną. Może wzmacniać propagandę dżihadystyczną, skrajnie prawicową, antysemicką i antymuzułmańską. Ten sam obraz ofiar bywa używany do mobilizacji pokojowego protestu, zbiórki pomocy, nienawiści albo przemocy.

Ocena powinna rozróżniać legalną ekspresję polityczną od groźby. Krytyka państwa, protest, flaga, slogan lub silna emocja nie są automatycznie zapowiedzią ataku. Znaczenie ma kontekst, adresat, treść wezwania, zdolność wykonania i przejście do przygotowania.

Społeczności żydowskie, muzułmańskie i osoby błędnie identyfikowane z jedną ze stron mogą doświadczać gróźb lub odwetu po wydarzeniu za granicą. Ochrona powinna reagować na konkretną ekspozycję bez sugerowania, że chroniona wspólnota jest źródłem problemu.

Po ataku lub eskalacji konfliktem może zostać uruchomiona spirala fałszywych atrybucji. Wczesny komunikat musi oddzielać to, co wiadomo o sprawcy, od spekulacji na temat grupy. Mechanizm ochrony wspólnot opisuje artykuł „Odwet społeczny, hate crime i ochrona wspólnot”.

Zagraniczni bojownicy i powroty

Wyjazd do organizacji terrorystycznej, udział w konflikcie, powrót, tranzyt i relacje rodzinne tworzą różne problemy prawne oraz bezpieczeństwa. Nie każdy wracający ma ten sam poziom zaangażowania, rolę, zdolność i zamiar. Dziecko przewiezione przez rodzica nie może być oceniane jak dorosły bojownik.

Publiczne dane o małej liczbie spraw związanych z Polską są podatne na błąd interpretacji. Osoba może mieć kilka obywatelstw, mieszkać wcześniej w innym kraju albo wracać inną trasą. Postępowanie może dotyczyć członkostwa, finansowania, zbrodni wojennej lub fałszerstwa, niekoniecznie planu zamachu w Polsce.

Ocena wymaga odtworzenia roli, zachowania po powrocie, sieci, dostępu do środków i zmian w czasie. Sam pobyt w regionie konfliktu jest informacją istotną, ale nie kompletną. Zbyt szeroka kategoria utrudnia skierowanie intensywnego nadzoru tam, gdzie jest naprawdę potrzebny.

Współpraca międzynarodowa jest szczególnie ważna, bo dowody mogą pochodzić z pola walki, urządzeń, zeznań i baz wielu państw. Standard dowodowy sądu różni się od progu informacji potrzebnej do kontroli granicznej czy oceny zagrożenia; mieszanie tych progów prowadzi do nieporozumień.

Finansowanie i wsparcie

Krajobraz obejmuje nie tylko osobę wykonującą atak. Pieniądze, dokumenty, transport, miejsce, urządzenie, propaganda i rozpoznanie mogą pochodzić od innych osób. W małym planie role bywają jednak płynne, a codzienna czynność może mieć niewinne wyjaśnienie.

Nie każda podejrzana transakcja jest finansowaniem terroryzmu. Małe kwoty, gotówka, kryptowaluta i przelew międzynarodowy występują powszechnie w legalnym obrocie. Wartość powstaje przez połączenie celu płatności, odbiorcy, czasu, komunikacji i dalszego użycia.

W operacjach sponsorowanych przez państwo płatność może być wynagrodzeniem za sabotaż, nie ideologiczną darowizną. W działalności dżihadystycznej pieniądz może wspierać podróż, rodzinę członka, propagandę albo zakup środka. Kwalifikacja wymaga odtworzenia świadomości i przeznaczenia, a nie tylko znalezienia nietypowego kanału.

Instytucja finansowa powinna przekazywać sygnały zgodnie z prawem, lecz nie pełni roli sądu. Zbyt ogólne reguły produkują masę alarmów i mogą wykluczać legalnych klientów. Jakość informacji jest ważniejsza niż liczba zamrożeń przedstawiana bez dalszego wyniku.

CBRN: małe prawdopodobieństwo, duża konsekwencja

Użycie czynników chemicznych, biologicznych, radiologicznych lub jądrowych przez terrorystów należy traktować jako klasę scenariuszy, a nie jedną prognozę. Bariery zdobycia, przygotowania i skutecznego użycia są bardzo różne. Spektakularna możliwość nie oznacza wysokiego prawdopodobieństwa.

Polska potrzebuje zdolności rozpoznania nieznanej substancji, zabezpieczenia strefy, dekontaminacji, diagnostyki, komunikacji i współpracy laboratoriów niezależnie od tego, czy źródłem jest atak, wypadek czy fałszywy alarm. Zdolność wielozastosowaniowa jest rozsądniejsza niż budowanie całego systemu dla jednego egzotycznego scenariusza.

Konsekwencja CBRN obejmuje nie tylko ekspozycję. Niepewność może przepełnić szpitale osobami bez objawów, wywołać zakupową panikę i zaszkodzić grupie błędnie wskazanej jako sprawca. Wczesny komunikat powinien mówić, co wiadomo, czego nie wiadomo i jakie zachowanie ma sens.

Nie należy publikować szczegółów, które ułatwiają pozyskanie lub skuteczne rozprzestrzenienie środka. Można natomiast szczegółowo omawiać organizację reakcji, rozpoznawanie objawów zespołowych, odpowiedzialność instytucji i ochronę personelu. Praktyczną odpowiedź przedstawia artykuł „Reakcja CBRN”.

Cyberzagrożenie i cyberterroryzm

Stopień BRAVO-CRP obowiązujący w Polsce sygnalizuje podwyższoną gotowość wobec zagrożeń w cyberprzestrzeni. Nie jest informacją, że służby potwierdziły nieuchronny cyberterrorystyczny atak. Stopnie alarmowe uruchamiają zestawy przedsięwzięć i mają charakter zarządczy.

Cyberincydent może wykradać dane, niszczyć proces, zakłócać usługę, wymuszać okup albo przygotowywać późniejsze działanie fizyczne. Motyw i zleceniodawca bywają długo nieznane. Przedwczesna etykieta terrorystyczna może skierować reakcję w złą stronę i utrudnić atrybucję.

Najgroźniejsze scenariusze często łączą warstwy. Cyberatak może poprzedzić fizyczną dywersję, fałszywy komunikat może zwiększyć skutek awarii, a przejęte konto operatora może służyć do wywołania paniki. Zespół techniczny, ochrona fizyczna i komunikacja kryzysowa potrzebują wspólnego obrazu.

Miarą odporności nie jest samo zablokowanie ruchu sieciowego. Ważne są utrzymanie funkcji, bezpieczny tryb ręczny, kopia danych, wiarygodny kanał komunikacji i czas odbudowy. Skuteczna ochrona może ograniczyć terrorystyczną konsekwencję nawet wtedy, gdy nie ustalono jeszcze sprawcy.

Stopnie alarmowe

Na 31 lipca 2026 r. w całej Polsce obowiązują stopnie BRAVO oraz BRAVO-CRP, a także BRAVO wobec polskiej infrastruktury energetycznej poza granicami. Na obszarach linii kolejowych zarządzanych przez PKP PLK i PKP LHS obowiązuje stopień CHARLIE. Rozporządzenia przedłużają je do 31 sierpnia 2026 r.8

Drugi stopień BRAVO oznacza zwiększoną i przewidywalną gotowość przy podwyższonym zagrożeniu. Trzeci CHARLIE uruchamia dalej idące zadania w obszarze, którego dotyczy. BRAVO-CRP odnosi się do zdarzeń w cyberprzestrzeni. Pełne znaczenie i konsekwencje organizacyjne przedstawia artykuł „Stopnie alarmowe i ich konsekwencje”.

Stopień nie jest procentowym prawdopodobieństwem zamachu. Może wynikać z sytuacji geopolitycznej, niepewności, znaczenia sektora i potrzeby utrzymania gotowości. Długie obowiązywanie nie dowodzi ani nieuchronności zdarzenia, ani bezsensu środka.

Ryzykiem organizacyjnym jest normalizacja. Gdy podwyższony stopień trwa miesiącami, dodatkowe kontrole mogą stać się czynnością odhaczaną bez związku z rozpoznanym scenariuszem. Kierownik powinien okresowo sprawdzać, które zadania rzeczywiście są wykonywane, czy personel rozumie ich cel i czy obciążenie nie osłabiło innych funkcji.

Instytucje i wspólny obraz

ABW pełni centralną rolę w rozpoznawaniu i przeciwdziałaniu zagrożeniom terrorystycznym. Centrum Antyterrorystyczne ABW działa całodobowo jako ośrodek koordynacyjno-analityczny z udziałem przedstawicieli wielu służb i instytucji. Policja odpowiada między innymi za bezpieczeństwo publiczne, działania operacyjne, dochodzeniowe oraz bojowe; RCB wspiera zarządzanie kryzysowe i ostrzeganie.

Straż Graniczna, Krajowa Administracja Skarbowa, służby wojskowe, wywiad, Państwowa Straż Pożarna, ratownictwo medyczne, sanepid, operatorzy i samorządy widzą inne fragmenty. Podział ról jest potrzebny, lecz tworzy ryzyko, że żaden fragment sam nie przekroczy progu alarmu.

Wspólny obraz nie oznacza wspólnej bazy dostępnej bez ograniczeń. Informacja powinna trafić do podmiotu, który ma zadanie, podstawę prawną i zdolność działania. Nadmierne gromadzenie danych może naruszać prawa, zwiększać ryzyko wycieku i utrudniać znalezienie sygnału w szumie.

Podział kompetencji, progi przekazania oraz odpowiedzialność opisuje artykuł „ABW, CAT, policja, RCB i podział zadań”. Dla krajobrazu ważne jest, aby dane instytucji nie były mechanicznie sumowane. Ta sama osoba lub sprawa może pojawiać się w kilku systemach.

Zdarzenie, podejrzenie, zarzut i wyrok

Publiczna mapa łatwo staje się mapą komunikatów prasowych. Tymczasem kolejne etapy mają różną wartość dowodową. Zgłoszenie oznacza, że ktoś przekazał informację. Weryfikacja może ją potwierdzić albo odrzucić. Wszczęcie postępowania określa przedmiot badania, zatrzymanie pozwala wykonać czynności, a zarzut przedstawia uzasadnione podejrzenie wobec osoby.

Akt oskarżenia oznacza, że prokurator kieruje tezę do sądu. Wyrok pierwszej instancji może zostać zmieniony. Dopiero prawomocne orzeczenie rozstrzyga winę w procesie. Nawet wtedy ustalenie dotyczące jednej osoby nie jest statystyką całej grupy.

Artykuł roczny powinien oznaczać status każdej sprawy i później go aktualizować. Jeżeli zatrzymanie zostaje umorzone albo kwalifikacja zmienia się z terrorystycznej na inną, wcześniejsza publikacja nie może żyć bez korekty. Licznik podejrzanych bez wyników postępowań zawyża obraz.

Język „według prokuratury”, „podejrzany”, „oskarżony” i „skazany” nie jest formalnym ornamentem. Informuje odbiorcę, co zostało ustalone i przez kogo. Chroni domniemanie niewinności, a zarazem pozwala opisywać realne działania zapobiegawcze przed zakończeniem wieloletniego procesu.

Fałszywa precyzja rankingu

Porównanie liczby zamachów na milion mieszkańców może wydawać się uczciwe, lecz przy zerach i pojedynczych zdarzeniach jest niestabilne. Jeden plan przesuwa kraj o wiele pozycji. Liczba mieszkańców nie oddaje liczby celów, tranzytu, wydarzeń, konfliktów ani ekspozycji infrastruktury.

Ranking zatrzymań jest jeszcze bardziej problematyczny. Wysoka liczba może oznaczać wysokie zagrożenie, skuteczne wykrywanie, szersze przepisy, dużą operację przeciw jednej sieci albo zmianę raportowania. Niska może oznaczać mniejszy problem albo mniejszą zdolność jego wykrycia.

Nie ma też wspólnego mianownika dla dżihadystycznego planu użycia noża, podpalenia przypisywanego pośrednikowi obcego wywiadu, internetowej groźby i finansowania. Dodanie ich daje liczbę, ale usuwa informację potrzebną do decyzji.

Lepsza jest karta scenariusza. Powinna opisywać aktora, zamiar, zdolność, cel, horyzont, wskaźniki ostrzegawcze, niepewność, zabezpieczenia i skutek. Scenariusze można porównywać do decyzji budżetowej, lecz nie należy udawać, że miejsce po przecinku reprezentuje prawdopodobieństwo.

Scenariusze krótkiego horyzontu

W krótkim horyzoncie szczególne znaczenie ma prosta przemoc pojedynczej osoby lub małej grupy. Narzędzie może być łatwo dostępne, cel bliski, a przygotowanie krótkie. Motyw może być dżihadystyczny, skrajnie prawicowy, antysystemowy, mieszany albo niejasny.

Wykrycie zależy bardziej od zachowania niż od technicznego śladu. Groźba, ujawnienie zamiaru, wybór celu, próba zdobycia dostępu, nagłe przyspieszenie i komunikat pożegnalny mogą tworzyć obraz. Każdy z osobna ma alternatywne wyjaśnienia.

Drugi scenariusz to zlecona czynność sabotażowa wykonywana przez osobę bez ideologicznej więzi ze zleceniodawcą. Horyzont może być krótki, a wykonawca wymienny. Ochrona powinna widzieć zarówno zachowanie przy obiekcie, jak i cyfrowe lub finansowe powiązanie zadania.

Trzeci scenariusz obejmuje groźbę i fałszywy alarm nastawione na zakłócenie. Brak realnego środka nie oznacza braku szkody: ewakuacja, zatrzymanie transportu i przeciążenie służb kosztują. Reakcja musi chronić ludzi, ale też ograniczać możliwość łatwego powtarzania efektu.

Scenariusze średniego horyzontu

W perspektywie miesięcy znaczenie mają sieci pośredników, powracające próby rozpoznania oraz kumulacja małych zadań. Pojedynczy incydent może być niewyraźny, lecz seria w kilku państwach ujawnia wzorzec. Wymiana informacji staje się ważniejsza niż zabezpieczenie jednego obiektu.

Możliwa jest również mobilizacja osoby, która długo konsumowała propagandę, ale dopiero wydarzenie polityczne, utrata relacji lub kontakt z innym użytkownikiem przesuwa ją ku planowi. Historia aktywności nie jest prostym zegarem; fazy mogą się cofać i przyspieszać.

Operatorzy infrastruktury powinni w tym horyzoncie testować zależności, personel i dostawców. Nie chodzi o poszukiwanie „terrorysty w firmie”, lecz o ograniczenie możliwości, aby jedna osoba, konto lub umowa dawały niekontrolowany dostęp do funkcji krytycznej.

Państwo powinno też oceniać skutek własnych środków. Długotrwała kontrola bez przeglądu może zużywać personel, wytwarzać rutynę i obniżać gotowość. Środek potrzebny po konkretnym sygnale nie musi pozostawać najlepszy po zmianie sytuacji.

Scenariusze długiego horyzontu

W dłuższej perspektywie zagrożeniem jest odtwarzanie środowiska, w którym skrajna przemoc staje się dostępnym językiem tożsamości. Nie chodzi o jeden kanał czy organizację, lecz o kulturę naśladownictwa, archiwa propagandy, wspólnoty gloryfikujące sprawców i przenikanie narracji.

Drugim problemem jest trwała presja hybrydowa. Rekrutacja pośredników może się profesjonalizować, a zadania przechodzić od wandalizmu i rozpoznania do działań o większej konsekwencji. Odpowiedź wymaga zdolności kontrwywiadowczej, karnej, infrastrukturalnej i społecznej.

Trzecim jest erozja zaufania. Jeżeli każdy incydent wywołuje zbiorowe oskarżenie, a każda korekta jest uznawana za manipulację, przeciwnik osiąga skutek bez dużej przemocy. Odporność informacyjna nie polega na zgodzie z władzą, lecz na zdolności sprawdzania, korygowania i utrzymania sporu bez przemocy.

Inwestycja długoterminowa powinna wzmacniać zdolności użyteczne także w innych kryzysach: zdrowie psychiczne, bezpieczne szkoły, ciągłość usług, profesjonalne ratownictwo, analizę zachowania, współpracę lokalną i przejrzysty nadzór nad służbami.

Prawdopodobieństwo i konsekwencja

Scenariusz o niskim prawdopodobieństwie może uzasadniać przygotowanie, jeśli konsekwencja jest katastrofalna, a środek ma wiele zastosowań. Nie uzasadnia automatycznie najdroższego zabezpieczenia. Koszt trzeba porównać z redukcją ryzyka i innymi potrzebami.

Prosty atak na ludzi może być częstszy niż udane użycie CBRN, ale system zdrowia potrzebuje planu dla obu. Sabotaż małego elementu może być łatwiejszy niż zniszczenie dużego obiektu, lecz zależności mogą odwrócić skalę skutku. Prawdopodobieństwo metody nie jest prawdopodobieństwem konkretnej konsekwencji.

Ocena jakościowa powinna jawnie rozdzielać pewność danych od ciężaru wyniku. „Mało danych” nie oznacza „małe ryzyko”. Oznacza szerszy przedział niepewności i potrzebę środka odpornego na kilka wyjaśnień.

Najlepsze inwestycje często nie wymagają przewidzenia ideologii. Szybkie zgłoszenie, kontrola dostępu, zapasowy kanał, szkolenie pierwszej pomocy, rzetelna ewakuacja i zdolność korekty komunikatu ograniczają wiele scenariuszy.

Wskaźniki wczesnego ostrzegania

Wskaźnik nie jest cechą demograficzną ani listą osób „wyglądających podejrzanie”. Jest obserwowalną zmianą powiązaną z konkretnym scenariuszem. Jego wartość rośnie, gdy jest bliski zachowaniu szkodliwemu, pochodzi z niezależnych źródeł i ma niewiele niewinnych wyjaśnień.

W przypadku pojedynczego sprawcy ważne mogą być przejście od ogólnej fascynacji do konkretnego celu, próba zdobycia środka, rozpoznanie, test, pożegnanie i komunikowanie zamiaru. W operacji pośrednika znaczenie ma sekwencja zleceń, kontakt z ukrytym zleceniodawcą, płatność i czynność wokół celu. W infrastrukturze wskaźnikiem może być powtarzalna anomalia łącząca warstwę fizyczną oraz cyfrową.

Lista statyczna szybko się starzeje. Zespół powinien pytać, jaki mechanizm ma łączyć sygnał ze szkodą i co jeszcze mogłoby go wyjaśnić. Jeżeli wyjaśnień jest wiele, potrzebna jest weryfikacja, nie natychmiastowa sankcja.

Wskaźniki muszą mieć właściciela, próg przekazania i termin ponownej oceny. Informacja pozostawiona „na wszelki wypadek” bez zadania tworzy archiwum podejrzeń. Informacja skasowana bez sprawdzenia może natomiast zniknąć przed połączeniem z drugim sygnałem.

Dane potrzebne do rocznej oceny

Roczny obraz powinien oddzielać zamachy dokonane, nieudane i udaremnione, a w każdej grupie zachować kwalifikację oraz etap sprawy. Należy uwzględniać ofiary, rodzaj celu, metodę, działanie samotne lub sieciowe, zasięg szkody i powiązanie zagraniczne.

Zatrzymania powinny być łączone z rodzajem zarzutu, liczbą odrębnych spraw, dalszym wynikiem i czasem trwania. Dziesięć osób w jednej siatce to inny sygnał niż dziesięć niezależnych planów. Zarzut dotyczący propagandy to inny stan niż gotowy środek i wybrany cel.

Obraz potrzebuje też danych o groźbach, fałszywych alarmach, incydentach wobec infrastruktury, przemocy odwetowej i szkodzie pośredniej. Nie należy ich dodawać do wspólnej liczby terroryzmu. Mają osobne szeregi, które pozwalają zobaczyć obciążenie systemu i efekt społeczny.

Po stronie odporności znaczenie mają czas weryfikacji, czas ostrzeżenia, ciągłość usługi, dostępność objazdu lub zapasu, jakość ćwiczeń, pomoc ofiarom, liczba błędnych komunikatów i sposób skorygowania decyzji. Samo liczenie wykrytych spraw opisuje tylko jedną część systemu.

Jak czytać liczby ABW

ABW podała, że w latach 2024–2025 prowadziła 19 postępowań przygotowawczych związanych z terroryzmem, z czego siedem wszczęto w 2025 r., a CAT ABW opracował blisko 700 informacji operacyjnych o potencjalnych zagrożeniach oraz 178 produktów analitycznych.3 Liczby pokazują skalę obiegu pracy, ale ich jednostki są różne.

Informacja operacyjna nie jest osobą, zamachem ani potwierdzonym planem. Kilka informacji może dotyczyć jednej sprawy, a jedna informacja wielu osób. Produkt analityczny może być oceną wydarzenia, trendu, kraju lub podmiotu. Postępowanie może zostać połączone, rozdzielone, umorzone albo zakończyć się kwalifikacją inną niż początkowa.

Porównanie rok do roku wymaga stałej definicji. Jeżeli zmienił się sposób rejestrowania albo zakres zadań, wzrost może być administracyjny. Publiczny raport rzadko ujawnia pełny mianownik i metodę kodowania, dlatego liczby powinny być opisywane bez nadawania im dokładności, której nie mają.

Wartość raportu polega przede wszystkim na wskazaniu kierunków: indywidualnej radykalizacji, młodego wieku części osób, aktywności skrajnie prawicowej i antysystemowej, presji hybrydowej oraz zagrożeń dla infrastruktury. Dane liczbowe wspierają ten obraz, ale go nie zastępują.

Poziom krajowy nie wystarcza

Średnia dla Polski może ukrywać lokalną koncentrację. Miasto organizujące wielkie wydarzenie, gmina przy przejściu granicznym, operator ważnego węzła i mała wspólnota otrzymująca groźby mają odmienne ekspozycje. Nie można przenieść krajowej etykiety bez korekty.

Lokalna ocena powinna zaczynać się od funkcji i zdarzeń, nie od tworzenia katalogu wszystkich możliwych organizacji. Jakie miejsca skupiają ludzi? Które usługi nie mają zamiennika? Kto otrzymywał groźby? Jak szybko można zamknąć obszar, poinformować odbiorców i przywrócić działanie?

Samorząd nie powinien prowadzić amatorskiego wywiadu ani tworzyć list mieszkańców według poglądów. Jego przewaga leży w znajomości obiektów, usług, wspólnot, szkół i kanałów komunikacji. Sygnał dotyczący przestępstwa przekazuje właściwej służbie, a równocześnie przygotowuje ciągłość własnych zadań.

Operator prywatny także nie zastępuje organów państwa. Odpowiada za ochronę zasobu, personel, procedurę zgłoszenia i współpracę. Nie powinien przesłuchiwać pracownika ani gromadzić jego poglądów bez podstawy pod pozorem profilaktyki.

Błędy profilowania

Profil demograficzny jest kuszący, bo wydaje się tani. W rzeczywistości większość osób należących do szerokiej kategorii nigdy nie dokona przemocy, a sprawca spoza profilu może pozostać niewidoczny. W Polsce problem jest szczególnie widoczny przy łączeniu zagrożenia dżihadystycznego z migracją oraz skrajnie prawicowego z określonym stylem młodzieżowym.

Pochodzenie, religia, język i legalny pogląd mogą stanowić kontekst, ale rzadko są wystarczającym wskaźnikiem działania. Ocena oparta na zachowaniu lepiej kieruje ograniczony zasób i mniej narusza prawa.

Profilowanie ma też skutek systemowy. Osoba wielokrotnie kontrolowana bez powodu przestaje ufać instytucji, a społeczność mniej chętnie przekazuje informację o rzeczywistym problemie. Funkcjonariusze toną w alarmach o niskiej wartości i mogą przeoczyć zachowanie osoby pasującej do stereotypu niewinności.

Odejście od profilu nie oznacza ignorowania danych o powiązaniu z organizacją, podróży do konkretnego miejsca czy kontaktu z rozpoznaną osobą. Różnica polega na tym, że informacja ma związek z mechanizmem scenariusza i jest sprawdzana indywidualnie.

Fałszywe alarmy i nadreakcja

Podwyższona gotowość zwiększa liczbę zgłoszeń. Jest to częściowo pożądane, lecz komunikat „zgłaszaj wszystko podejrzane” bez wyjaśnienia produkuje reakcje na wygląd, język i codzienne przedmioty. Centrum odbioru potrzebuje kryteriów priorytetu i informacji zwrotnej.

Fałszywy alarm może być pomyłką, żartem, próbą wymuszenia ewakuacji albo celowym elementem operacji. Motyw ustala się później; pierwsza odpowiedź chroni ludzi proporcjonalnie do dostępnych danych. Po weryfikacji środek powinien być szybko korygowany.

Nadreakcja ma koszt operacyjny, finansowy i społeczny. Wielokrotne ewakuacje mogą osłabić uwagę, a nieuzasadnione kontrole zwiększyć konflikt. Spektakularny komunikat może nadać sprawcy znaczenie, którego sam czyn nie osiągnął. Mechanizm ten przedstawia artykuł „Nadmierna reakcja jako sukces terrorysty”.

Nie wynika z tego zalecenie bierności. Proporcjonalność oznacza środek wystarczający do ochrony przy określonej niepewności, monitorowanie jego skutków i możliwość zmiany. Najgorsza jest procedura, która potrafi tylko eskalować.

Komunikacja publiczna

Komunikat o zagrożeniu powinien wyjaśniać, czego dotyczy, kto powinien zmienić zachowanie, na jak długo i gdzie znaleźć aktualizację. Ogólne ostrzeżenie bez działania zwiększa lęk, ale nie zwiększa bezpieczeństwa.

Instytucja powinna odróżniać potwierdzony fakt od oceny i hipotezy. „Doszło do uszkodzenia” jest innym stwierdzeniem niż „badamy udział obcej służby”, a to z kolei innym niż „przedstawiono zarzut”. Zbyt wczesna pewność utrudnia późniejszą korektę.

W przypadku sprawcy indywidualnego należy ograniczyć niepotrzebne rozpowszechnianie manifestu, drastycznych obrazów i marki. Informacja o motywie ma wartość, lecz pełna reprodukcja materiału może służyć naśladownictwu. Odbiorca potrzebuje mechanizmu i dowodu, nie reklamy.

Komunikacja powinna też uprzedzać odwet. Jeżeli pojawia się informacja o pochodzeniu podejrzanego, instytucja jasno oddziela odpowiedzialność osoby od wspólnoty. Nie jest to dodatek wizerunkowy, lecz ograniczenie drugiej fali szkód.

Nadzór i prawa

Zagrożenie terrorystyczne uzasadnia szczególne zdolności państwa, ale nie usuwa wymogu legalności, konieczności i proporcjonalności. Środek może być skuteczny operacyjnie i jednocześnie zbyt szeroki. Tajność źródła nie powinna wyłączać zewnętrznej kontroli całej decyzji.

Długotrwałe stopnie alarmowe, wymiana danych, działania wobec cudzoziemców i monitoring internetu wymagają jasnej odpowiedzialności. Nadzór powinien móc sprawdzić podstawę, zakres, czas, błędy, dyskryminujący skutek oraz możliwość skargi, nie ujawniając metod publicznie.

Prawa nie są przeszkodą do bezpieczeństwa, którą wolno chwilowo odłożyć bez kosztu. Procedura chroniąca przed błędnym zatrzymaniem zwiększa jakość informacji. Możliwość korekty danych zapobiega utrwaleniu fałszywego profilu. Uzasadnienie zmusza decydenta do wskazania mechanizmu ryzyka.

System odporny potrafi działać szybko i później rozliczyć działanie. Jeżeli stan nadzwyczajnej uwagi staje się codziennością bez przeglądu, środek przestaje być reakcją na krajobraz i zaczyna go politycznie tworzyć.

Jak aktualizować ocenę

Aktualizacja roczna powinna zachować ten sam rdzeń pojęć, aby zmiana danych była widoczna, ale nie może kopiować poprzedniego tekstu. Trzeba sprawdzić nowe zamachy, plany, zarzuty, wyroki, alerty, konflikty, zmiany prawa oraz wyniki ćwiczeń.

Każdy opisany przypadek potrzebuje sprawdzenia statusu. Osoba podejrzana rok wcześniej mogła zostać oskarżona, uniewinniona, skazana albo objęta inną kwalifikacją. Brak aktualizacji niesłusznie zamienia zarzut w trwały fakt.

Ocena powinna odnotować zmianę metody. Jeżeli Europol lub Polska zmienia kategorię raportowania, nie wolno przedstawiać przerwania szeregu jako rzeczywistego trendu. Przy małych liczbach lepiej opisać zakres i scenariusz niż procentowy wzrost.

Wniosek musi kończyć się decyzją. Może nią być utrzymanie zdolności, wzmocnienie konkretnego sektora, ćwiczenie, poprawa wymiany informacji, ochrona wspólnoty albo rezygnacja z nieefektywnego środka. Dokument bez właściciela i terminu przeglądu jest archiwum, nie narzędziem.

Obraz syntetyczny na 31 lipca 2026 roku

Publiczne źródła wspierają ocenę, że zagrożenie dżihadystycznym zamachem w Polsce jest niższe niż w najbardziej dotkniętych państwach Europy Zachodniej, lecz realne na poziomie pojedynczych osób i małych grup. Przypadki przygotowań oraz dwa zatrzymania w kategorii dżihadystycznej zgłoszone Europolowi za 2025 r. nie pozwalają traktować go jako wyłącznie importowanego problemu.

Skrajnie prawicowa, antysystemowa i mieszana przemoc zasługuje na równorzędną zdolność analizy. Cztery zatrzymania w kategorii skrajnie prawicowej oraz sprawy młodych osób inspirowanych masowymi zabójcami są sygnałem jakościowym, choć mała liczba nie dowodzi stabilnego trendu.

Najbardziej wyraźna zmiana kontekstu dotyczy operacji hybrydowych i sabotażowych wiązanych z Rosją. Część zarzutów obejmuje terrorystyczny charakter czynu, ale cały zbiór działań obcego wywiadu nie powinien być nazywany terroryzmem. Dla ochrony infrastruktury granica pojęciowa nie zmniejsza potrzeby gotowości.

Ekspozycję Polski zwiększają wschodnia granica, rola logistyczna wobec Ukrainy, transport, energetyka, wydarzenia międzynarodowe i konflikty rezonujące w diasporach oraz wspólnotach. Podatność zależy od konkretnego obiektu i funkcji. Konsekwencję można obniżać przez redundancję, reakcję, komunikację i odbudowę.

Obowiązujące stopnie BRAVO, BRAVO-CRP i sektorowy CHARLIE potwierdzają podwyższoną postawę bezpieczeństwa państwa, nie publiczną prognozę konkretnego zamachu. Ich wartość zależy od jakości wykonywanych zadań oraz przeglądu, nie od samego ogłoszenia.

Wnioski

Polskiego krajobrazu zagrożeń nie opisuje jedno słowo: ani „niski”, ani „wysoki”. Najdokładniejszy publiczny obraz jest rozproszony. Łączy relatywnie niską częstość zamachów, konkretne udaremniane przygotowania, obecność różnych nurtów przemocy, presję hybrydową oraz wysokie znaczenie infrastruktury i logistyki.

Brak zamachów zgłoszonych za 2025 r. jest dobrą informacją, lecz nie wynikiem pozwalającym zamknąć system. Dziewięć zatrzymań nie jest liczbą niedoszłych ataków. Stopień alarmowy nie jest prawdopodobieństwem. Komunikat służby nie jest wyrokiem. Zachowanie tych rozróżnień daje bardziej użyteczny obraz niż efektowny ranking.

Najbardziej uniwersalna odpowiedź skupia się na zachowaniu i funkcji. Wykrywa przejście od fascynacji do przygotowania, łączy drobne sygnały operacji pośrednika, chroni zależności infrastruktury, zapewnia zgłoszenie i podtrzymuje usługę. Nie próbuje przewidzieć każdego sprawcy na podstawie pochodzenia, wyznania lub deklarowanego poglądu.

Ocena musi pozostać korygowalna. Powinna mieć datę, źródła, poziom pewności, właściciela i skutek dla decyzji. Musi też podlegać kontroli prawnej oraz ocenie szkód ubocznych. Bez tego zarządzanie ryzykiem łatwo staje się zarządzaniem społecznym lękiem.

Polska nie stoi poza europejskim środowiskiem terroryzmu, ale ma własną konfigurację ekspozycji. Jej przewagą może być możliwość przygotowania systemu bez doświadczenia częstych zamachów. Warunkiem jest wykorzystanie spokoju do budowania zdolności, a nie do zaprzeczania ryzyku ani do utrzymywania bezterminowego alarmu bez nauki.